Wybory korespondencyjne w Marklowicach. Mieszkańcy dzwonią, pytają. Trwają przygotowania do wyborów w Marklowicach

Arek Biernat
Arek Biernat
W Marklowicach trwają przygotowania do wyborów korespondencyjnych. Na zdjęciu Beata Jordan, pracownik Urzędu Gminy w Marklowicach Arek Biernat
W Urzędzie Gminy telefony urywają się, a skrzynka mejlowa zapełnia się zgłoszeniami zamiaru udziału w wyborach prezydenckich. Trwają przygotowania do wyborów korespondencyjnych w Marklowicach. To jedna z dwóch gmin w Polsce, gdzie mieszkańcy nie skreślą nazwisk w lokalu wyborczym, a w domu. Czasu na przygotowania wyborów korespondencyjnych jest mało, a pracy dużo. Przyjrzeliśmy im się z bliska.

Halo? Urząd Gminy...

Urząd Gminy słucham. Proszę podać, imię, nazwisko, imię ojca, datę urodzenia, adres i numer kontaktowy - taką formułkę co chwilę powtarza Beata Jordan, pracownik Urzędu Gminy w Marklowicach. Od poniedziałku telefony się urywają. W biurze na drugim piętrze co chwilę słychać odgłos dzwoniącego aparatu. Słuchawkę co rusz podnosi pani Beata, który obsługuje telefon wskazany mieszkańcom do zgłaszania zamiaru głosowania korespondencyjnego w zbliżających się wyborach prezydenckich. Dane na bieżąco wpisuje do programu w komputerze.

- Jest godz. 14, a ja raptem wyszłam tylko na pięć minut. Telefony dzwonią od rana. Pierwszy był o 7.17. W sumie było ich już przeszło 200...- powiedziała dziennikarzowi DZ w poniedziałek po południu Beata Jordan. - Przepraszam... - dodaje. Naszą rozmową w przeciągu kilkunastu minut przerywa kilka telefonów.

Pani Beata nie tylko spisuje dane wyborców. Odpowiada na liczne pytania.

- Mieszkańcy pytają o to, kiedy pakiet wyborczy do nich dotrze i co po jego wypełnieniu mają z nim zrobić. Czy odesłać pocztą czy wrzucić do urny, a jeśli to drugie, to gdzie. Staram się pomóc, wyjaśnić. Powtarzam też, że w pakiecie jest też instrukcja "obsługi" - dodaje Beata Jordan chwytając prawą dłonią za słuchawkę. Dzwoni kolejny mieszkaniec chcący wyrazić chęć głosowania korespondencyjnego.

Co zatem zrobić z wypełnionymi pakietami wyborczymi? - Najpóźniej do dnia 26 czerwca 2020 r. osobiście lub za pośrednictwem innej osoby: wrzucić do nadawczej skrzynki pocztowej Poczty Polskiej znajdującej się na terenie gminy, w której zlokalizowana jest obwodowa komisja wyborcza właściwa dla danego wyborcy lub dostarczyć kopertę zwrotną do właściwego urzędu gminy (w godzinach pracy urzędu). Wyborca może też w dniu głosowania, do czasu zakończenia głosowania, osobiście lub za pośrednictwem innej osoby dostarczyć kopertę zwrotną do obwodowej komisji wyborczej w obwodzie głosowania, w którym jest wpisany do spisu wyborców - czytamy w instrukcji na stronie marklowickiego urzędu.

Wydaje się, że wbrew wcześniejszym obawom informacja o wyborach korespondencyjnych i związanym z tym obowiązkiem chęci zgłoszenia dotarła do większości z 4268 osób znajdujących się w spisie wyborców w Marklowicach.

Co chwilę do systemu wpadają kolejne dane. Mieszkańcy zgłaszają chęć głosowania sms-ami i mejlami. W poniedziałek było ok. 400 takich zgłoszeń, a w większości dotyczyły kilku osób zamieszkujących w jednym domu.

Po zgłoszeniu takiego zamiaru urzędnicy wpisują wyborców do specjalnego spisu. Poprawność danych sprawdza wydział ewidencji ludności. W przypadku wyłapania błędu, urzędnicy oddzwaniają i proszą o poprawę danych lub ich uzupełnienie. Kiedy wszystko się zgadza, drukowane są informacje z adresami do pakietów wyborczych. Spis na bieżąco trafia też do poczty, która je będzie dostarczać.

Spore zainteresowanie

Spory ruch jest również na parterze Urzędu Gminy w Marklowicach. Co jakiś czas przychodzą mieszkańcy, którzy zamiar głosowania korespondencyjnego zgłaszają za pomocą wydrukowanych formularzy. Wrzucają je do oznaczonej skrzynki. Na przyklejonej białej kartce czytamy: Tu prosimy wrzucać wnioski z zamiarem głosowania korespondencyjnego. Wszelkie informacje można uzyskać pod numerami telefonów: 324592840 i 324592842 lub za pośrednictwem sekretariatu (służy do tego dostępny telefon na stanowisku obok)".

- Część osób pobiera wnioski, wraca do domu, a później wypełnione wrzuca do przygotowanej skrzynki. Inne drukują formularze w domu, wypełniają i dopiero potem przychodzą. Zaznaczam, nie trzeba przychodzić osobiście. Można zadzwonić, wysłać sms i mejla. Obawialiśmy się czy informacja o tym, że chęć głosowania korespondencyjnego należy wcześniej zgłosić dotrze do wszystkich. Informujemy o tym za pomocą naszych stron internetowych, pisze o tym prasa, nagłaśnia też radio i telewizja. Mam nadzieję, że informacja o tym dotrze do każdego zainteresowanego - przyznaje Tadeusz Chrószcz, wójt Marklowic.

Mieszkanka Marklowic Ewa Chmiel osobiście pofatygowała się do Urzędu Gminy. Chciała mieć pewność, że wypełniony wniosek trafi do urzędników. - Głosujemy "kopertowo", ale jeśli trzeba by było, to zagłosowałabym osobiście w lokalu. Zawsze chętnie korzystam z prawa wyborczego - mówi pani Ewa.

Inna z mieszkanek Marklowic spotkana w Urzędzie Gminy nie bardzo rozumie sens wyborów korespondencyjnych. - Wolałabym tradycyjną formę głosowania. Każdy ma już swojego kandydata, cała procedura nie trwa więc długo. A tak kilka razy muszę wyjść z domu. Wyjść po wniosek o wypełnić, a potem jeszcze zanieść do skrzynki pakiet wyborczy i też jest kontakt z ludźmi. Cały kraj powinien głosować jednakowo - słyszymy.

Kolejna mieszkanka gminy przysłuchująca się rozmowie w trakcie wypełniania formularza zaznacza. - Przede wszystkim każdy powinien otrzymać pakiet wyborczy automatycznie do domu, bez konieczności zgłaszania chęci. Teraz i tak trzeba chodzić po urzędach. Formularze kosztują, ktoś też ma pełne ręce roboty żeby to wszystko spisać i sprawdzić - można było usłyszeć.

- Może wpłynie to na większą frekwencję. Owszem, należy zgłosić chęć zamiaru głosowania, ale jeśli już to zrobimy, pakiet wyborczy trafi do domu i raczej każdy już zagłosuje. Zobaczymy - zastanawia się pani Ewa.

Głosowanie korespondencyjne popiera Wiesław Nelke. Mieszkańca Marklowic spotkaliśmy pod Urzędem Gminy przy ruchliwej ulicy Wyzwolenia (DW 932). - To moje prawo z którego skorzystam. 10 maja też bym zagłosował kopertowo. Dziwi mnie jedynie dlaczego tylko Marklowice głosują korespondencyjnie w naszym regionie. Sąsiednie gminy mają podobnie wysokie wskaźniki - przyznaje.

Czy powinniśmy mieć obawy przyjeżdżając do Marklowic? - pytamy z uśmiechem. - W żadnym wypadku. Nie ma się czego bać. Życie toczy się przecież normalnie. Ludzie chodzą do pracy, kościoła czy sklepu. Tylko głosowanie korespondencyjne nas wyróżnia - tłumaczy pan Wiesław.

Wyścig z czasem

Rekomendacja ministra zdrowia, a potem uchwała Państwowej Komisji Wyborczej w sprawie głosowania korespondencyjnego była "wsadzeniem" na minę Marklowic. Nigdzie wcześniej nie głosowano korespondencyjnie na taką skalę w jednej miejscowości. Urząd Gminy nie ma nic do tej decyzji. Wykonuje tylko techniczną pracę mającą na celu przygotowanie pakietów wyborczych. Od początku obawy były o czas, a właściwie o jego brak.

Rekomendacja, a później uchwałą PKW podjęte zostały w ubiegły piątek (19.06). Natomiast mieszkańcy na zgłoszenie zamiaru chęci głosowania mają czas do 24 czerwca. Do 15.30 mogą to zrobić telefonicznie lub osobiście wrzucając wypełniony formularz do skrzynki. Do północy mogą to zrobić za pomocą sms czy mejla.

- O konieczności zgłoszenia zamiaru głosowania radni informują mieszkańców w swoich okręgach. Przygotowano m.in. ulotki. Osobiście trudno każdego odwiedzić. To około 1300 domów, a po drugie nie wiadomo kto aktualnie przebywa na kwarantannie. Informujemy też o tym, jak poprawnie oddać głos. Zrobimy wszystko, aby informacja dotarła do wszystkich. Trudno jednak nie mieć obaw, że ktoś jednak nie dowie się o tym. Są różne sytuacje życiowe... - przyznaje radny gminny Wojciech Komorek.

Co ciekawe każdy z mieszkańców Marklowic do 23 czerwca może zgłosić zamiar głosowania poza miejscem zamieszkania. Trudno nie zauważyć paradoksu. - Teoretycznie każdy mieszkaniec, albo znaczna część mogłaby zgłosić chęć takiego głosowania poza miejscem zamieszkania. I co wtedy? Zagrożenie jest wówczas mniejsze jak wszyscy pojadą do Świerklan czy Mszany? - zagaduje jeden z mieszkańców.

W Marklowicach słyszymy nieśmiałe obawy, że głosowanie korespondencyjne będzie kolejną podstawą do dowcipkowania z gminy.

- Tych zakażeń nie ma dużo. Jeśli jednak będzie trzeba postawić granicę to nie ma problemu. W latach 90. podczas jednej z imprez postawiliśmy posterunki przy granicach i wystawialiśmy specjalne wizy, aby poznać ilu mieszkańców się u nas bawi. Chyba ta infrastruktura gdzieś jeszcze pozostała. W każdym bądź razie mamy pewne doświadczenia... - dowcipkują mieszkańcy.

- Może przynajmniej frekwencja dopisze i wygramy jeden z wozów strażackich - zagaduje z uśmiechem inny marklowiczanin.

Dlaczego my?

To pytanie zadaje sobie większość mieszkańców Marklowic. Wybory wyłącznie korespondencyjnie odbędą się tylko w jeszcze jednej gminie - Baranów w Wielkopolsce.

- Jesteśmy zaskoczeni takim obrotem sprawy. Część gmin znajdujących się w sąsiedztwie ma wyższe wskaźniki. W naszej gminie jest 77 zakażeń i 5412 mieszkańców (red. obecnie 83). Dla porównania w gminie Mszana jest ich 153, a to miejscowość niewiele większa od naszej (7582). Nie wiemy, w jaki sposób to wyliczono. Chcielibyśmy poznać metodę - mówił w sobotę (20.06) Tadeusz Chrószcz, wójt gminy zamieszkującej przez ok. 5,5 tys. osób.

Rzeczywiście, gdyby zastosować wyliczenia zapadalności według wzoru, jaki można znaleźć w internecie: liczba przypadków przez liczbę mieszkańców gminy pomnożone przez 10000, wówczas do głosowania korespondencyjnego kwalifikowałyby się inne pobliskie gminy (rekomendacja tyczyła zapadalności powyżej 100 na 10 tys. mieszkańców). Byłyby to m.in. Mszana, Godów z powiatu wodzisławskiego czy Świerklany z powiatu rybnickiego. Dlaczego one nie zostały zarekomendowane? Jaki jest sposób wyliczenia? O to zapytaliśmy Ministerstwo Zdrowia.

- Ministerstwo Zdrowia wydając rekomendacje, w pierwszej kolejności wytypowało powiaty o najwyższej liczbie aktywnych przypadków zakażenia. Dopiero na następnym etapie, już w przypadku gmin istotnym był wskaźnik zapadalności. Nie można więc wskaźnika zapadalności rozpatrywać oddzielnie od wskaźnika aktywnych przypadków zakażeń - odpowiada lakonicznie resort zdrowia.

Pierwszą turę wyborów prezydenckich zaplanowano na 28 czerwca.

Regionalizacja obostrzeń. Nowy plan rządu.

Wideo

Materiał oryginalny: Wybory korespondencyjne w Marklowicach. Mieszkańcy dzwonią, pytają. Trwają przygotowania do wyborów w Marklowicach - Wodzisław Śląski Nasze Miasto

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3