Roszków ma najlepsze Koło Gospodyń Wiejskich na Ziemi Raciborskiej

Aleksander Król
Koło Gospodyń Wiejskich w Roszkowie zostało założone w 1978 roku. Panie zakasały rękawy i same odmalowały sobie wówczas świetlicę w remizie. W trudnych czasach sprowadzały do wsi kury i gęsi, bo nie łatwo było je dostać. Dziś śmieją się na kabaretach i organizują czas dzieciom. Roszków ma najlepsze KGW na całej Raciborszczyźnie

Dawniej gospodynie sprowadzały do wsi kury i kaczki, bo niełatwo było je zdobyć. Teraz organizują dla dzieci biwaki pod namiotami albo przygotowują skecze "na kabarety". Zadania są dziś zupełnie inne, ale na wspaniałe kobiety z Roszkowa, gdy trzeba zakasać rękawy, zawsze można liczyć.

KGW w Roszkowie to najlepsze Koło Gospodyń Wiejskich Ziemi Raciborskiej - tak zadecydowali głosujący w plebiscycie Dziennika Zachodniego i portalu raciborz.naszemiasto.pl. I nie ma się czemu dziwić - to, że gospodynie stąd są mistrzyniami organizacji świadczą chociażby dożynki, podobno najlepsze na całej Raciborszczyźnie.

- Roszków to jedyna wieś gminy Krzyżanowice, w której odbyły się dożynki powiatowe - mówi Renata Riedel, która do 2009 roku przewodziła tutejszemu KGW. Wcześniej "rządziła" tu Anna Blokesz (pierwsza przewodnicząca).

- Koło zostało założone w 1978 roku, kobiety dostały swoje pomieszczenie w remizie. Same pomalowały ściany, podłączyły wodę, powstała też kuchnia - wspomina dawne czasy Renata Riedel. - Wtenczas o wszystko było trudno. Współpracowałyśmy z Kółkami Rolniczymi i do wsi sprowadzałyśmy drób. Organizowało się wiele bali. Nasza świetlica zawsze była pełna - dodaje.

Dziś czasy są inne, wiele pań pracuje zawodowo, a mimo to znajdują czas na wspólne spotkania i organizację życia we wsi. - Zawsze w okolicach dnia dziecka organizujemy noc pod namiotami. Ostatnio po wałach chodziła nawet biała dama - śmieje się pani Genowefa Bugla.

Zresztą w Roszkowie lubią się przebierać i śmiać od ucha do ucha. - Przy okazji różnych uroczystości wystawiamy kabarety. "Małpujemy" niektóre skecze Neonówki. Ostatnio mieliśmy nawet Demisa Roussosa - wspomina Halina Blokesz, obecna przewodnicząca KGW Roszków. Oczywiście najważniejszym świętem w małej wsi są dożynki, do których przygotowania trwają długie tygodnie. - W stodole u sołtysa robimy koronę, pieczemy kołacze - mówi pani Halina. Choć nie bardzo się do tego przyznają, pomagają też panowie.

KGW Roszków zdobyło najwięcej głosów w konkursie Dziennika Zachodniego i portalu raciborz.naszemiasto.pl.
Na drugim miejscu znalazło się KGW Szonowice, a na trzecim KGW Rudy. Wyniki konkursu można zobaczyć tutaj:

Mniej wina w Europie

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie