18+

Treść tylko dla pełnoletnich

Kolejna strona może zawierać treści nieodpowiednie dla osób niepełnoletnich. Jeśli chcesz do niej dotrzeć, wybierz niżej odpowiedni przycisk!

Porównujemy Racibórz w 2010 roku z tym sprzed dekady

Aleksander Król
Nie ma już raciborskiej cukrowni przy ulicy 1 Maja, która kiedyś dawała pracę tysiącom rolników i robotników. Padły także inne zakłady, a w ich miejsce pojawiły się markety. Na zakupy zaczęliśmy chodzić do galerii na Mickiewicza, a leczymy się w szpitalu na Gamowskiej. Sprawdziliśmy dla Was, jak zmienił się Racibórz podczas pierwszej dekady nowego millenium i jak te zmiany oceniają sami raciborzanie.

- W naszym mieście niewiele się dzieje, mijają lata, a Racibórz się nie zmienia - mówiło nam wielu mieszańców, podczas ulicznej sondy. Ale czy na pewno? Okazuje się, że cudze chwalimy, a wielu rzeczy nie dostrzegamy...

Niedawno z naszego krajobrazu zniknął komin po byłej cukrowni, która powstała w 1870 roku. Został wysadzony 3 grudnia. Nie licząc huku wybuchu, ostatnia pamiątka po fabryce, która w mieście istniała 140 lat, została zlikwidowana po cichu - bez świadków, bez rozgłosu.

Rozbiórka zakładu rozpoczęła się już w 2009 roku, po tym, jak w maju niemiecki Südzucker, który przejął Śląską Spółkę Cukrową wraz z Cukrownią Racibórz sprzedał zakład głubczyckiej firmie, zajmującej się pozyskiwaniem nowych inwestorów dla pofabrycznych terenów.

- Mój wujek pracował w cukrowni. Pamiętam, że w sezonie, gdy rolnicy zwozili buraki, robił na okrągło. Ale ciotka się cieszyła, bo były pieniądze. Szkoda tego zakładu - mówi Stefan Zenge, mieszkaniec Raciborza.

Ale naszemu krajobrazowi nie tylko ubywa elementów. 10 lat temu na tzw. Kamienioku w dzielnicy Obora były tylko krzaki i drzewa. Dziś znajduje się tam już potężne centrum handlowe.

Najpierw wybudowano supermarket Auchan. Został otwarty w maju 2007 roku. To było najbardziej wyczekiwane otwarcie obiektu handlowego ostatnich lat, choć pierwszego dnia tłumów nie było. Dziś to właśnie na terenie kompleksu w Oborze raciborzanie robią najczęściej duże zakupy (przy okazji kręcą się na rondzie przy Rybnickiej, którego dziesięć lat temu jeszcze tu nie było).

Nieco innego rodzaju zakupy robimy w centrum Raciborza. Jeszcze dekadę temu najczęściej odwiedzaliśmy sklepiki, znajdujące się przy ul. Długiej i Rynku. Dziś handel przeniósł się na Opawską, a reprezentacyjne deptaki opustoszały. Po ciuchy, czy buty - zamiast na Długą - idziemy do Galerii Młyńskiej na ulicy Mickiewicza.

Pierwsi klienci przeszli tu przez drzwi w sobotę 17 maja 2008 roku tuż po godzinie 9. Odbyły się wówczas pokazy taneczne Ewy Szabatin i Marcina Olszewskiego, czyli pary z telewizyjnego programu "Taniec z Gwiazdami", a także pokaz gotowania Karola Okrasy. Nowoczesne centrum handlowe powstało w 9 miesięcy. Pracę znalazło tu ponad 100 osób.

Jednak nie tylko handel przeniósł się w inne miejsce. Dziesięć lat temu raciborzanie leczyli się pod zupełnie innym adresem i w całkiem innych warunkach. Dopiero w 2004 roku zamknięty został stary szpital na ulicy Bema, a wszystkie oddziały zostały przeniesione do nowoczesnego obiektu, który wybudowany został na ulicy Gamowskiej. Uroczyste otwarcie lecznicy odbyło się 26 kwietnia 2004 roku, choć placówka w dalszym ciągu się rozbudowuje.

Natomiast stary szpital przy Bema niedawno został sprzedany. Powstanie tu centrum handlowe i ośrodek zdrowia. Zresztą w ostatnich latach zaszło więcej zmian na Bema. Nie ma już śladu po otwartym basenie, w którym dawniej kąpało się pół Raciborza. Obiekt przez wiele lat niszczał. Dziś buduje się tam ładne osiedle mieszkaniowe.

Zamiast na Bema, od dziesięciu lat w lato kąpiemy się w dzielnicy Obora, gdzie sporym nakładem sił i gotówki powstało kąpielisko. Niestety w dalszym ciągu nie ma w Raciborzu krytej pływalni z prawdziwego zdarzenia, o budowie której mówi się od lat. Z obiecywanego przez władze aquaparku wyszły nici. Prezydent Mirosław Lenk, który został wybrany na kolejną kadencję obiecał, że będzie to teraz inwestycja priorytetowa.

Niestety takich rzeczy, które miały być, a ich nie ma jest więcej. W dalszym ciągu boimy się powodzi, bo przez 13 lat nie udało się zbudować zbiornika przeciwpowodziowego Racibórz Dolny. Dobrze, że powstały chociaż wały przeciwpowodziowe, o czym przekonaliśmy się w maju.

Tymczasem zmiany widać także w gminach powiatu raciborskiego - najbardziej widoczne są w Rudach, gdzie ruina Pałacu Cystersów zamieniła się w piękny klasztor. Lepsze czasy dla zabytku nastały w 1998 roku, gdy pałac przejęła Diecezja Gliwicka. Potem znalazły się olbrzymie pieniądze z Unii Europejskiej na remont naszej perełki.

- Na początku myślałem o tym, żeby usiąść na kamieniu i płakać, tak to tu wszystko było zaniedbane - mówi ks. Jan Rosiek, dyrektor ds. Odbudowy Zespołu Klasztorno-Pałacowego w Rudach. Dziś każdy, kto przyjeżdża do Rud, a ostatni raz był tu kilka lat temu, jest w szoku, widząc ogrom wykonanych prac.

Wreszcie widać także postępy prac przy Zamku Piastowskim w Raciborzu, który również remontowany jest za unijne pieniądze. Ale nie tylko zabytki się u nas odnawia. W trakcie tej dekady w naszym powiecie powstało też nowe miasto! 1 stycznia 2001 roku po ponad 700-letnie przerwie Krzanowice odzyskały prawa miejskie. - Krzanowice są małe, ale bardzo urokliwe - mówił podczas uroczystości Jerzy Buzek, ówczesny szef polskiego rządu, a obecnie przewodniczący Parlamentu Europejskiego.

Jak zmieniły się tendencje zakupowe w czasie pandemii?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie