Gospodynie z Tworkowa szkubały pierze

Mariusz Juszczyk
W szkubaniu pierza wzięły udział nawet małe dzieci. Po godzinie prób szło im już bardzo dobrze
W szkubaniu pierza wzięły udział nawet małe dzieci. Po godzinie prób szło im już bardzo dobrze Fot. arc
Sześćdziesiąt pań z Tworkowa i gminy Krzyżanowice wzięło udział w tradycyjnym obrzędzie szkubania pierza. Imprezę w tworkowskim Centrum Kultury zorganizowano już po raz siódmy.

- Coraz mniej osób pamięta, jak to kiedyś chodziło się od chałupy do chałupy i siadało do wspólnego szkubania pierza. Chcieliśmy przypomnieć ten zwyczaj i czynność, którą nasze babcie wykonywały niemal odruchowo - mówi Krystyna Lamczuk, przewodnicząca Koła Gospodyń Wiejskich w Tworkowie, organizatorka imprezy.

Samo szkubanie pierza nie jest jednak takie łatwe, jak mogłoby się wydawać na pierwszy rzut oka. - Tego trzeba się nauczyć. Należy wiedzieć, czy pociągnąć pierze od góry, dołu i którymi palcami. Później robi się to rutynowo. Ale to naprawdę ciężka praca. Już po 3, 4 godzinach szkubania odczuwa się ból pleców i rąk. Tu potrzeba wytrwałości - tłumaczy.

Przewodniczącą gospodyń z Tworkowa szczególnie cieszy fakt, że zainteresowanie szkubaniem wykazują najmłodsi mieszkańcy wsi. - Przyszły nawet przedszkolaki. Po godzinie bardzo dobrze im to już szło. Dobrze, że choć rąbek tradycji przekazany zostanie najmłodszym - dodaje.

Szkubanie pierza w Tworkowie okazało się idealną okazją do odnowienia kontaktów sąsiedzkich, wspólnych rozmów, biesiady i wspomnień. - Jako dzieci zawsze słuchaliśmy opowiadań o "hasermonach", "morach", straszydłach i starych czasach. Matki zabierały ze sobą najmłodsze dzieci, które wraz z nimi szkubały pierze do samego wieczora - wspominają gospodynie.

Na tradycyjne szkubanie przyszli również wójt gminy Krzyżanowice Leonard Fulneczek i czeski starosta Hati Pavel Kotla%F8. W przerwie imprezy podano kawę i swojskie ciasta, które upiekły gospodynie. Swój program artystyczny przedstawiły też przedszkolaki. Krystyna Lamczuk ubolewa, że zwyczaj szkubania pierza powoli odchodzi w zapomnienie.

- Ludzie już nie hodują tyle gęsi, co kiedyś. Polska wieś się zmienia. Szkoda tego zwyczaju, bo dzięki niemu ludzie mogli się spotkać, porozmawiać ze sobą. To umacniało więzi sąsiedzkie. Teraz coraz bardziej zaczyna tego brakować - mówi Krystyna Lamczyk.

Barszcz Sosnowskiego zajmuje coraz większy obszar Polski

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3