AZS poza czwórką

Aleksander Król
Na zakończenie sezonu raciborzanie zmierzą się z zespołami z Rzeszowa i Krakowa
Na zakończenie sezonu raciborzanie zmierzą się z zespołami z Rzeszowa i Krakowa Fot. arc
Przegrana siatkarzy AZS Rafako z Politechniką Krakowską 0:3 przekreśliła szanse naszej ekipy na miejsce w czołowej czwórce. Nawet jeśli raciborzanie pokonają w ten weekend zespół z Rzeszowa, a potem zajmującą trzecie miejsce w lidze ekipę z Krakowa, to i tak zostaną już na szóstym miejscu w tabeli.

- Dlatego dam pograć trochę zawodnikom, którzy w tym sezonie rzadziej wychodzili na parkiet. Nie znaczy to jednak, że nie będziemy walczyć o zwycięstwa - mówi Witold Galiński, trener AZS Rafako Racibórz.

Nikt nie miał złudzeń, że wygrana z Politechniką Krakowską będzie graniczyła z cudem. - Bronią tego zespołu jest bardzo mocna zagrywka. Co najmniej trzech zawodników z Krakowa potrafi naprawdę mocno uderzać. Wiedzieliśmy, że jak zaczną tłuc, to będzie kiepsko - mówi Galiński. Tak też się stało. Rywale odrzucili naszych zawodników od siatki. Jednak byli lepsi także w pozostałych elementach gry. Już na początku pierwszego seta Politechnika uzyskała 6-punktowe prowadzenie. Partia zakończyła się do 16 punktów. W drugim secie było trochę lepiej. - Gdyby nie błędy Władarza i Kućmy w końcówce, mogliśmy nawet wygrać tą partię. Przy rezultacie 1:1 jeszcze wszystko byłoby możliwe. Niestety nie udało się - dodaje. Drugi set zakończył się rezultatem 21:25. Po wyczerpującej partii raciborzanie nie byli w stanie poderwać się już do ataku. Trzeci set zakończył się rezultatem 18:25. - Przegraliśmy z Politechniką Krakowską dwa razy po 3:0. Na dzień dzisiejszy to lepszy zespół od naszego - zauważa Galiński.

Teraz nasi zawodnicy wybierają się na mecz do Rzeszowa. Rywale zajmują obecnie ósme miejsce w tabeli. - Mimo że zagramy mniej doświadczonym składem, jesteśmy w stanie wygrać. Rzeszowianie pewnie także nie wystawią zawodników z pierwszego zespołu - mówi trener.

Na zakończenie sezonu AZS Rafako na własnym boisku zmierzy się z Wandą Kraków. W obydwu ostatnich meczach kibice zobaczą na parkiecie Aleksandra Galińskiego, który wraca do gry po rocznej przerwie. - Syn złapał kontuzję dokładnie 31 stycznia 2009 roku. Jego ręka jeszcze do końca nie jest sprawna. Jednak grał już w rozgrywkach akademickich - dodaje Witold Galiński.

Ekstraklasa: Legia zdobędzie mistrzostwo w Poznaniu?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3