PILNE Akcja ratunkowa w kopalni Zofiówka. Znaleziono ostatniego górnika! Niestety, nie żyje [AKTUALIZACJA]

Jastrzębie-Zdrój: Wstrząs w kopalni Zofiówka. W sobotni poranek ziemia zadrżała w Jastrzębiu-Zdroju - to tąpnięcie w kopalni Zofiówka. Z zagrożonego terenu ewakuowano 250 górników. W sobotę 5 maja wieczorem ratownicy odnaleźli jednego z zaginionych górników. W nocy kolejnego. Obaj mężczyźni niestety nie żyją. Jeden zaginiony wciąż jest poszukiwany. Wcześniej udało się wydostać czterech górników - dwóch znajduje się w szpitalu, są w stanie stabilnym, natomiast trzeci i czwarty nie żyją. Ostatniego górnika znaleziono 16 maja w nocy. Niestety również nie żyje...

AKTUALIZACJA
środa, godz. 11:35

Ta akcja była też udana, dwa życia ludzkie zostały uratowane. To jedyna optymistyczna informacja w obliczu tej całej tragedii - mówi wojewoda Wieczorek

CZYTAJ WIĘCEJ O KONFERENCJI 16.05.2018
Poruszony prezes JSW zapowiada pomoc rodzinom górników z Zofiówki ZDJĘCIA

AKTUALIZACJA
środa, godz. 11:30

Ta akcja była też udana, dwa życia ludzkie zostały uratowane. To jedyna optymistyczna informacja w obliczu tej całej tragedii - mówi Wojewoda Śląski Wieczorek.

AKTUALIZACJA
środa, godz. 11:15

Rozpoczyna się konferencja prasowa. - To ogromna tragedia dla nas wszystkich. Tragedia, która pochłonęła życie 5 górników. Jej przyczyną był niespotykany do tej pory w kopalniach JSW wstrząs pod ziemią - mówi prezes JSW Daniel Ozon. - Odeszli od nas nasi koledzy, bracia, mężowie, ojcowie.

Solidaryzujemy się z rodzinami górników, jesteśmy z wami. Nie ma słów, które mogą wyrazić ten smutek, ból, cierpienie. Nie zostawimy was - mówi łamiącym się głosem prezes JSW Daniel Ozon. - Otoczymy was należytą opieką

AKTUALIZACJA
środa, godz. 10:00

Jest decyzja o żałobie w woj. śląskim w dniu 17 maja (czwartek). Wojewoda Śląski polecił tego dnia opuścić flagi państwowe i powstrzymać się od organizacji imprez na znak żałoby po górnikach

WIĘCEJ TUTAJ

AKTUALIZACJA
środa, godz. 7:00

Ostatni górnik nie żyje. Ratownicy odnaleźli go 16 maja w nocy, w jedenastą dobę poszukiwań. Jego ciało było uwięzione pod jedną z wielu konstrukcji w zniszczonym tąpnięciem chodniku H10.

Czytaj więcej:
Koniec akcji w Zofiówce. Ostatni górnik został odnaleziony. Nie żyje [FOTO]

AKTUALIZACJA
wtorek, godz.16:00

Zobacz jak wyglądają warunki pod ziemią w trakcji akcji ratowniczej. Mimo tego, że udało się przeszukać już spory obszar, nadal nie znaleziono ostatniego poszukiwanego górnika. Akcja trwa. Kliknij tutaj:
Tak wyglądają warunki pod ziemią w Zofiówce. Ratownicy szukają górnika ZDJĘCIA Z DOŁU

AKTUALIZACJA
wtorek, godz.13:00

W akcji ratunkowej bierze udział m.in. policyjny pies - owczarek belgijski Nero oraz jego przewodniczka – mł. asp. Małgorzata Konopko. Przylecieli oni policyjnym śmigłowcem z Komendy Wojewódzkiej Policji w Olsztynie. To pierwszy w historii przypadek, kiedy w tego typu działania, prowadzone pod ziemią włączyli się stróże prawa oraz policyjny pies. Czytaj więcej - kliknij TUTAJ!

AKTUALIZACJA
wtorek, godz.10:30

Ratownicy dalej wypompowują wodę z rozlewiska, choć w dużej części udało im się przeczesać miejsce skrzyżowania dwóch odciętych dotąd chodników. Niestety, nie znaleziono tam ostatniego poszukiwanego górnika.
Czytaj więcej - kliknij TUTAJ.

AKTUALIZACJA
wtorek, godz.09:30

Brak przełomu w kopalni Zofiówka w Jastrzębiu. Ratownicy w dalszym ciągu przeszukują miejsca, które wskazały wczoraj psy poszukiwawcze. Ze skrzyżowania chodników H-10 i H-2 wypompowano już wodę. Ratownicy w dużej części spenetrowali to miejsce, nie natrafili jednak wciąż na ostatniego, poszukiwanego górnika. Wodą zalany jest jeszcze przodek H-2 i przekop wentylacyjny F-H za skrzyżowaniem.

Drugie miejsce, które penetrują ratownicy to część zachodnia chodnika H-10, który jest bardzo mocno zdeformowany. Ratownicy pracują w ekstremalnie ciężkich warunkach, aby pokonać kolejne metry, muszą usunąć olbrzymią ilość zniszczonych konstrukcji.

AKTUALIZACJA
wtorek, godz.08:30

Dziś rozpocznie się jedenasta doba akcji ratowniczej w kopalni Zofiowka. Wciąż brak nowych wieści o postępach, trwają poszukiwania ostatniego górnika. Trzeba czekać na komunikat JSW.

AKTUALIZACJA GODZ. 20:30

Przewodnicy z psami już wyjechali na powierzchnię. O tym, czy ich działania przyniosły efekty, zapewne poinformują wkrótce przedstawiciele JSW.

AKTUALIZACJA GODZ. 17:05

Obecnie na dole pracuje 17 zastępów. W dalszym ciągu trwa wypompowywanie wody z chodników H-2 i H-10. Jej poziom udało się na tyle obniżyć, że do akcji mogły wkroczyć psy poszukiwawcze. Owczarek belgijski, labrador i border collie podjęły trop. W tej chwili ratownicy górniczy penetrują rejon wskazany przez psy, jednak w dalszym ciągu nie natrafiono na poszukiwanego górnika. Mimo trudnych warunków, ratownicy pracują na dole z ogromną determinacją.

AKTUALIZACJA, poniedziałek, godz. 15:30
W związku z tą tragedią w Jastrzebiu-Zdroju ogłoszono tygodniową żałobę

AKTUALIZACJA, poniedziałek, godz. 15:00

AKTUALIZACJA, poniedziałek, godz. 10:00

Dzisiaj, 14 maja, przed godz. 9.00 udało nam się ustalić, że do kopalni Zofiówka ruszyła trzyosobowa ekipa przewodników z psami tropiącymi. To Mateusz Cupek i pies Diego, Andrzej Filarewicz i pies Max, a także policjantka-przewodniczka z psem z Komendy Wojewódzkiej Policji w Olsztynie. Czytaj więcej - kliknij TUTAJ.

AKTUALIZACJA, poniedziałek, godz. 09:30
Komunikat prasowy JSW

W ciągu ostatniej nocy lustro wody opadło na tyle, że ratownicy w specjalistycznych, wodoszczelnych kombinezonach mogli częściowo spenetrować 20-metrowy chodnik oraz przodek H-2. W chodnikach H-10 i H-2 w dalszym ciągu utrzymuje się woda na poziomie od 1 do 2 metrów, co uniemożliwia skuteczne poszukiwania.

Z inicjatywy Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Jastrzębiu-Zdroju, Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji postawiło w stan gotowości zespoły poszukiwawcze z psami. Do dyspozycji jest pies policyjny rasy owczarek belgijski , który jest wyszkolony do pracy w wodzie, natomiast psy straży pożarnej z Jastrzębia-Zdroju są specjalnie przygotowane do pracy w gruzowiskach i zawałach. W momencie, kiedy tylko warunki na to pozwolą, zostaną wpuszczone do penetracji chodnika.

AKTUALIZACJA, poniedziałek, godz. 09:00
"Zawsze jest nadzieja, że znajdzie się poszkodowanych żywych". Trwają poszukiwania ostatniego z zaginionych górników z "Zofiówki"

AKTUALIZACJA, niedziela, godz. 21:00

Akcja poszukiwawcza trwa nadal. Ratownicy wciąż szukają ostatniego z zaginionych górników. Przed kopalnią Zofiówka gromadzą się ludzie, płoną znicze. Przypomnijmy, że w nocy z soboty na niedzielę odnaleziono dwóch zaginionych. Po czasie potwierdziły się obawy - górnicy ci nie żyli.

Płoną znicze przed kopalnią Zofiówka. Ratownicy wciąż szukają górnika ZDJĘCIA

Popołudniu na terenie kopalni wylądował helikopter ze specjalnie wyszkoloną przewodniczką i psem tropiącym. Mają oni pomóc w akcji.

AKTUALIZACJA, niedziela, godz. 7:00

Dziś rano, kilka minut przed godz. 7.00 przedstawiciel JSW poinformował o odnalezieniu ciała drugiego górnika.
- Ratownicy zlokalizowali jego ciało w zalewisku, podczas wypompowywania wody. Akcja trwa nadal, w dalszym ciągu poszukiwany jest jeden górnik - podał Tomasz Siemieniec.

CZYTAJ WIĘCEJ Dwa ciała górników z Zofiówki pod ziemią. Ratownicy szukają ostatniej osoby ZDJĘCIA

AKTUALIZACJA, sobota, godz. 22:00

Ratownicy dotarli do jednego z trzech zaginionych górników. Mężczyzna nie daje oznak życia. W tej chwili jest transportowany do bazy. Wciąż znajduje się pod ziemią.

Przed kopalnią Zofiowka zbierają się pierwsi ludzie. Zatrzymują się też górnicy wychodzący z kopalni. - Daj Boże, by odnaleźli też pozostałą dwójkę - mówią. - Przed chwilą byłem na kopalni, wszyscy o tym mówią - dodaje jeden z nich.

AKTUALIZACJA, sobota, godz. 20:00

Akcja ratunkowa trwa nadal. Ratownicy odpompowują wodę z wyrobiska, ale wciąż nie widać prześwitu. Świadczyć może to o deformacji chodnika w tamtym miejscu.

Tymczasem kibice GKS-u Jastrzębie uczcili pamięć tragicznie zmarłych górników. Jeden z nich również był kibicem. Czytaj więcej:
Tłumy kibiców przed kopalnią Zofiówka. Pod ziemią zginął ich kolega "Tygrys" WIDEO+ZDJĘCIA

CZYTAJ WIĘCEJ: Tłumy kibiców przed kopalnią Zofiówka. Pod ziemią zginął ich kolega "Tygrys"

AKTUALIZACJA, sobota, godz. 10:00

Wciąż trwa odpompowywanie wody z miejsca, w którym mogą znajdować się zaginieni górnicy. Wody ubywa, ale jej opadające lustro uwolniło metan. To uniemożliwia uruchomienie pompy elektrycznej.

CZYTAJ WIĘCEJ: AKCJA RATUNKOWA W KOPALNI ZOFIÓWKA - DZIEŃ ÓSMY

AKTUALIZACJA, piątek, godz. 18:30
Do rozlewiska zaczęła spływać woda. Ale na miejsce będzie transportowana pompa elektryczna, która ma znacznie przyśpieszyć usuwanie rozlewiska - czytaj więcej, kliknin TUTAJ.

AKTUALIZACJA, piątek, godz. 16:00

Dziękuję wszystkim ratownikom górniczym i osobom biorącym udział w akcji ratowniczej. Warunki są naprawdę ekstremalnie trudne - tak każdą konferencję prasową dotyczącą postępów w akcji ratowniczej w kopalni Zofiówka rozpoczyna Daniel Ozon, prezes Jastrzębskiej Spółki Węglowej. Czytaj więcej TUTAJ.

AKTUALIZACJA, piątek, godz. 13:00

Mikrofon w nowym odwiercie działa. Urządzenie zostało opuszczone otworem do chodnika H-10, jednak nie zarejestrowało żadnych sygnałów oprócz szumu wody. Ratownicy cały czas usiłują obniżyć poziom zalewiska.

Woda jest odprowadzana dzięki dotychczasowemu układowi pomp na sprężone powietrze. Jednocześnie na dół transportowane jest wydajniejsze urządzenie zasilane elektrycznie. Pompa będzie pracować na zasadach określonych przez kierownika akcji. Urządzenie zostanie zwiezione w częściach, będzie montowane na dole.

Pompa elektryczna zostanie zainstalowana jako druga w kolejności od lustra wody, w warunkach, w jakich można używać tego typu sprzętu. Cały czas warunki pracy ratowników są ekstremalnie trudne.

AKTUALIZACJA, piątek, godz. 11:30
Na dole warunki są bardzo trudne, lecz mamy przesłanki, które pozwalają myśleć, że górnicy mają tam szanse na przeżycie. Czytaj więcej:
Jest nadzieja, że górnicy z Zofiówki żyją. Andrzej Kleszcz: Idziemy po żywych

AKTUALIZACJA, piątek, godz. 9:00

Dobre wieści na początek siódmego dnia akcji ratowniczej w kopalni Zofiówka w Jastrzębiu-Zdroju. Drugi odwiert zakończony sukcesem, czytaj więcej:
Akcja ratunkowa w kopalni Zofiówka: Udany odwiert! Ratownicy podają telefon i żywność

AKTUALIZACJA, piątek, godz. 8:00

Jednocześnie trwa pompowanie wody z rozlewiska. Widać już część elementów konstrukcji obudowy chodnika. Jak tylko będzie możliwe ratownicy podejmą próbę przeszukania tego odcinka.

AKTUALIZACJA, czwartek, godz.12.37
Wydaje się, że najbardziej efektywnym działaniem ze wszystkich podjętych do tej pory, będzie właśnie wypompowywanie wody - mówi prezes JSW

Wszyscy ratownicy pracują na miejscu z całą determinacją - mówi prezes JSW.

Koniec konferencji prasowej, nie podano godziny następnej. - Jeśli pojawią się istotne informacje w sprawie, damy znać - zapewnił dziennikarzy prezes Ozon

AKTUALIZACJA, czwartek, godz.12.35

Pies wyczuł ślady! Niestety ratownicy nic jeszcze nie znaleźli

CZYTAJ WIĘCEJ:
Tam mogą być górnicy. Pies wskazał dwa miejsca pod ziemią w Zofiówce WIDEO+ZDJĘCIA

AKTUALIZACJA, czwartek, godz.12.35
W godzinach nocnych rozlewisko zostanie w całości wypompowanie. Ratownicy analizują sytuację, kiedy będą mogli wejść do chodnika, by przejść na jego drugą stronę. Możliwe, że będzie to można zrobić, zanim zostanie cały zbiornik wypompowany

AKTUALIZACJA, czwartek, godz.12.32

Psy natrafiły na dwa ślady pod ziemią! Na razie nic konkretnego jednak nie znaleziono.

AKTUALIZACJA, czwartek, godz.12.29
W miejscu, gdzie pracują ratownicy, na końcu lutniociągu, jest 3,5% metanu. Wczoraj było to 16-17%, więc stężenie mocno spadło. To pozytywna wiadomość.

Jednak dopiero poniżej 2% stężenia metanu ratownicy mogą działać normalnie, jeśli stężenie wzrasta powyżej 2% - następuje wyłączenie maszyn i elektroniki. Obiekt pływający od marynarki ma zasilanie elektryczne, niestety. Nie może więc zostać na razie użyty w akcji.

Sprzęt wojskowy jest w pogotowiu, robot pływający pod wodą jest na terenie kopalni #Zofiowka. Jeśli pojawi się odpowiednia do tego atmosfera, może ratownicy z niego skorzystają.

AKTUALIZACJA, czwartek, godz.12.25

Ratownicy weszli do wody, sięgała im do pasa - mówi prezes #JSW. Wciąż budowane są lutniociągi, które dostarczają powietrze do miejsca akcji ratowniczej.

AKTUALIZACJA, czwartek, godz.12.25
Rozpoczyna się konferencja prasowa. Prezes JSW: "Dziękuję wszystkim zastępom, które pomagają nam w tej akcji". Aktualnie pracuje 8 zastępów, dziś zmobilizowano 34 ekipy ratowników łącznie. Są znaczne postępy w pracach od wczoraj.

Do akcji dołączyły psy, które wyjechały w nocy pod ziemię. Dziś rano wróciły na powierzchnię - potwierdza prezes

AKTUALIZACJA, czwartek, godz.12.10

AKTUALIZACJA, czwartek, godz.11.40
Jest potwierdzenie z Podhalańskiej Grupy GOPR, że ich dwóch przewodników z psem o imieniu Koka biorą udział w akcji ratowniczej w kopalni Zofiówka. - Przewodnicy na miejscu decydują, czy pies może pomóc. Nie wiem, czy już coś wykryto – mówi naczelnik Mariusz Zaród.

AKTUALIZACJA, czwartek, godz.10.20
Dzisiaj, 10 maja, kilka minut po godz. 9.00 udało nam się ustalić, że wszystkie cztery pompy zostały już zainstalowane pod ziemią i rozpoczęły usuwanie rozlewiska, w rejonie którego mogą znajdować się trzej zaginieni górnicy z kopalni Zofiówka w Jastrzębiu-Zdroju. Nie wiadomo dokładnie, kiedy pompy rozpoczęły pracę: usuwanie wody o głębokości kilku metrów i objętości 300-400 metrów sześciennych miało im zająć od 8 do 10 godzin.

CZYTAJ WIĘCEJ:
Pompy zaczęły usuwać rozlewisko pod ziemią w kopalni Zofiówka WIDEO+ZDJĘCIE

AKTUALIZACJA, czwartek, godz. 8.00
Zła wiadomość: Nurkowie KGHM Polska Miedź musza dostarczyć pod ziemię prawie 1 tonę sprzętu. Ze względu na zaciśnięty chodnik i niewielkie prześwity jeszcze nie udało się wszystkiego dostarczyć w rejon akcji ratowniczej.

AKTUALIZACJA, czwartek, godz. 1.00
Po północy na teren kopalni Zofiówka został sprowadzony pies tropiący. Ma pomóc ratownikom w zlokalizowaniu górników. Pojawiły się jednak również nieoficjalne informacje, a zatem nie potwierdzone, jakoby ratownicy natrafili na linię strzałową. To powiedział naszemu reporterowi jeden z górników wychodzących ze zmiany w kopalni.

AKTUALIZACJA, środa, godz. 23.00

Plan na noc w w kopalni Zofiówka to udrożnić chodnik, aby zamontować pompę i rozpocząć usuwanie wody, a także w celu przetransportowania sprzętu nurków żeby mogli zanurkować w wodzie (jeżeli nie będzie metanu). Niestety, ratownicy mają problem z przetransportowanie jednej pompy na miejsce akcji, co mocno opóźni wypompowanie wody.
- Problem z pompą dotyczy jej transportu w rejon rozlewiska. Warunki na miejscu akcji ratowniczej wciąż są ekstremalnie trudne. Wąskie przejścia, rumowisko. Przez noc woda nie zostanie prawdopodobnie wypompowana - napisał na Twitterze nasz reporter Bartosz Wojsa.

AKTUALIZACJA, środa, godz. 19.40

Nurkowie nie mogą dotrzeć do rozlewiska ze sprzętem i utworzyć bazy. Z kolei ratownicy nie mogą zamontować jednej z pomp. To poważnie opóźni akcję.

AKTUALIZACJA, środa, godz. 19.10

To nie jest pewne, że wojsko zjedzie pod ziemię - zastrzega prezes JSW. Trwają konsultacje. Nie wiadomo, jakie silniki mają w sobie drony. A trzeba uważać na zagrożenie wybuchu metanu...

CZYTAJ WIĘCEJ:
Wojsko z pływającymi robotami i olbrzymi problem ratowników w kopalni Zofiówka

AKTUALIZACJA, środa, godz. 19.05
Prezes JSW przypomina: jest około 300-400 metrów sześciennych wody. Czas jej wypompowywania to 8-10h. Jeśli poziom wody dostatecznie opadnie, ratownicy będą mogli prawdopodobnie spenetrować tamten teren

Dodatkowo zabudowano czujnik, metanomierz stacjonarny, za skrzyżowaniem chodnika H10 z pochylnią wentylacyjną H2. On ciągle rejestruje zawartość metanu. - Przy rozlewisku, gdzie pracują ratownicy metan spadł do ok. 3-4% - mówi Tomasz Śledź, wiceprezes JSW

AKTUALIZACJA, środa, godz. 19.00
Rozpoczyna się ostatnia dziś konferencja prasowa dotycząca postępów w akcji ratowniczej prowadzonej w kopalni Zofiówka. - Mamy do rozlewiska niecałe 90 metrów do pokonania - mówi prezes JSW, Daniel Ozon

Nurkowie muszą zrobić bazę przy samym rozlewisku, a później rozpocząć akcję. Potrzebna jest jednak dobra atmosfera (niskie stężenie metanu) i udrożnienie drogi. - Jest jeszcze niecałe 30 metrów do usunięcia - mówi prezes JSW.

AKTUALIZACJA, środa, godz. 18.40

AKTUALIZACJA, środa, godz. 18.20
Mariusz Błaszczak na Twitterze:
Wojsko Polskie włącza się w akcję ratowniczą w kopalni Zofiówka. Na miejsce udają się żołnierze Marynarki Wojennej wyposażeni w roboty przeznaczone do prowadzenia poszukiwań podwodnych.

AKTUALIZACJA, środa, godz. 13.20

Ze względu na lustro wody w chodniku przygotowano trzy różne rodzaje działań ratowników. W skrócie są to: odpompowywanie wody z rozlewiska, użycie zastępu nurków do przeszukania lustra wody, a także stworzenie odwiertu technologicznego z możliwie najbliższego, innego przekopu.

Na teren kopalni Zofiówka dojeżdża sprzęt, który zostanie wykorzystany w akcji ratowniczej. Od kilku godzin ratownicy 900 metrów pod ziemią rozkładają węże i instalują pompy za pomocą, których wypompują wodę z zalewiska stojącego im na drodze do zaginionych górników.

Bartosz Wojsa o stanie akcji na godz. 11 (wideo: Arkadiusz Biernat)

Najnowsze informacje o postępach w pracach mają zostać przekazane dziennikarzom około godz. 18.

AKTUALIZACJA, środa, godzina 08:55

Nadajniki z lamp górniczych mogą być albo pod wodą, albo kawałek za lustrem wody. Tego na sto procent ratownicy nie są pewni.

Często jest tak, że lampy górnicze są oddalone od górników, ale w tym przypadku z dużym prawdopodobieństwem stwierdzamy, że lampy są rejonie lustra wody. Dlatego tam koncentrujemy swoje działania. Wciąż odbieramy sygnały - mówi prezes

CZYTAJ WIĘCEJ SZCZEGÓŁÓW Z KONFERENCJI PRASOWEJ:
Nurkowie wkraczają do akcji w kopalni Zofiówka. Wciąż bez przełomu ZDJĘCIA+

Wideo: Arkadiusz Biernat

AKTUALIZACJA, środa, godzina 08:50

Instalacja pomp powietrznych może potrwać nawet kilka godzin. One będą zasilane sprężonym powietrzem. Szacowana objętość wody: 300-400 metrów sześciennych. Dodatkowo na całość pompowania zbiornika: 8-10h. Czyli mnóstwo czasu ciężkiej pracy

AKTUALIZACJA, środa, godzina 08:45
Akcja się przedłuży. Do stworzenia otworu technologicznego użyta zostanie wiertnica. Czas wiercenia: 20-24 godziny...

AKTUALIZACJA, środa, godzina 08:40
Pozytywną informacją jest fakt, że poziom wody nie podnosi się. Organizowane nadal są pompy powietrze, z których ratownicy skorzystają, by obniżyć poziom lustra wody.

AKTUALIZACJA, środa, godzina 08:30

Zorganizowano ekipę nurków. Opracowany został scenariusz otworzenia otworu technologicznego z możliwego najbliższego przekopu. Zastęp nurkowy KGHM Polska Miedź włączy się do akcji ratowniczej. Minimum dwie osoby mogą zejść do takiego zbiornika, pojedynczy nurek nie może tego zrobić. Trzeba też zapewnić atmosferę zdatną do oddychania w miejscu akcji, do momentu rozpoczęcia akcji z nurkami.

AKTUALIZACJA, wtorek, godzina 23:20
Obecnie trwa pompowanie wody 900 metrów pod ziemią, aby osuszyć teren i być może zlokalizować lampy, których sygnał namierzono.

Zobacz nasze podsumowanie wideo ostatnich wydarzeń w kopalni Zofiówka:

AKTUALIZACJA, wtorek, godzina 19:25
Wypompowywanie wody może zająć nawet 8-10 godzin. Cała nadzieja w tym, że lampy są w innym miejscu niż woda. - Liczymy na to, że górnikom udało się w porę ewakuować - mówi prezes JSW Daniel Ozon.

WIĘCEJ O TYM CZYTAJ TUTAJ:
Zlokalizowano dwa nadajniki górników z Zofiówki. Niestety, są w podobnej okolicy, co lustro wody

Kolejna konferencja 9 maja o godz. 8

AKTUALIZACJA, wtorek, godzina 19:20
"Atmosfera się bardzo poprawiła" - mówi wiceprezes JSW, Tomasz Śledź. W miejscu wykonywania prac przez zastępy ratownicze, w pochylni H10, metan spadł do wartości 1,5%. To wyniki, które pozwalają pracować ratownikom w aparatach, ale bez założonych masek

Cały czas analizowana jest także sytuacja, jakie jest ewentualne zagrożenie na innych ścianach. W dwóch ścianach podjęto popołudniu decyzję o wznowieniu wydobycia. Gdyby go nie było, mogłyby powstać pożary endogeniczne.

AKTUALIZACJA, wtorek, godzina 19:15
Udało się zlokalizować nadajniki z dwóch lamp o różnej częstotliwości! Aktualnie w akcji pracują 23 zastępy ratowników

Kierownik akcji podjął decyzję, by przetransportować w tamto miejsce pompy, które będą wypompowywać wodę. Muszą to być pompy powietrzne. Atmosfera znacznie się poprawiła, ale dalej musi być używany sprzęt "bez iskier", by nie było zagrożenia wybuch

AKTUALIZACJA, wtorek, godzina 11:30
Okazuje się, że dwóch górników miało lampy z nadajnikami o tej samej częstotliwości. Oznacza to, że nie da się na sto procent określić, czy sygnały odbierane przez ratowników pochodzą z jednej, czy z dwóch lamp

Wideo: Arkadiusz Biernat

AKTUALIZACJA, wtorek, godzina 10:25
Ostatnia informacja jest taka, że ruch wydobywczy w kopalni Zofiowka nadal jest wstrzymany.
Koniec konferencji prasowej. Kolejna dopiero około godziny 18-19.

NOWYCH INFORMACJI TUTAJ

AKTUALIZACJA, wtorek, godzina 10:15
Ratownicy dostarczają możliwie największą ilość powietrza do rejonów, w których mogą znajdować się uwięzieni górnicy. Tak, by dostarczyć im tlen. W niektórych miejscach akcji metanu jest bardzo dużo, ponad 20 procent.

Prezes JSW: "Bardzo ważne jest dla nas także wsparcie, które otrzymujemy z wielu stron. Za to bardzo dziękujemy". Akcja w ekstremalnie trudnych warunkach trwa.

AKTUALIZACJA, wtorek, godzina 10:10

Do każdego górnika, który zjeżdża na dół, jest przypisana lampa górnicza. Mają one w sobie zatopione nadajniki, o różnej częstotliwości. Stąd wiadomo, do kogo konkretnie należały lampy i wiadomo, że należały do dwóch górników, którzy są pod ziemią.

AKTUALIZACJA, wtorek, godzina 10:05
W jednym odcinku ratownikom zostało około 50-60 metrów zawalonego chodnika do pokonania. Ratownicy muszą trzymać przed sobą lub za sobą aparaty, nie są w stanie mieć ich na sobie - nadal warunki ich pracy są ekstremalnie trudne.

AKTUALIZACJA, wtorek, godzina 10:00
Z opóźnieniem rozpoczęła się poranna konferencja prasowa. - Obecnie pracuje 15 zastępów ratowników. W ciągu całej doby mamy przewidzianych 40 zastępów - mówi Daniel Ozon, prezes JSW.

AKTUALIZACJA, poniedziałek, godzina 17.45
Prezes JSW mówi, że to najtrudniejsze warunki w akcji ratowniczej, jaka prowadzona jest od soboty po wstrząsie. Aktualnie te warunki nieco się poprawiły, ale wciąż są trudne. Na szczęście ustały wstrząsy wtórne, które pojawiały się między innymi wczoraj. Ratownicy czują się dobrze, jedna ekipa może pracować przez dwie godziny. Grupy ciągle się zmieniają.

WIĘCEJ INFORMACJI TUTAJ

AKTUALIZACJA, poniedziałek, godzina 17.40

Ratownicy wciąż budują lutniociągi. - Zawężamy we wszystkich możliwych kierunkach miejsca potencjalnego znajdowania się uwięzionych górnik – mówi prezes JSW Daniel Ozon. - Przez to, że pracujemy w trudnych warunkach, postępy są wolniejsze – dodaje.

W jednym kierunku zostało ratownikom do pokonania 150 metrów, w innej części to około 125 metrów. Wciąż dużo w kontekście trudnych warunków, w jakim przychodzi im pracować. Rumowisko muszą przerzucać ręcznie.

AKTUALIZACJA, poniedziałek, godzina 17.35
Warunki są ekstremalnie trudne. Prześwity są, ale zbyt małe: jeden 70 cm, drugi około 30 cm. - To uniemożliwia dalsze poruszanie się ratowników bez przebrania zwałowiska – mówi prezes JSW Daniel Ozon

AKTUALIZACJA, poniedziałek, godzina 17.30
Rozpoczyna się konferencja prasowa.

AKTUALIZACJA, poniedziałek, godzina 17.00

AKTUALIZACJA, poniedziałek, godzina 16.30
Znów przełożenie konferencji w sprawie wstrząsu w kopalni Zofiówka. Prezes Wyższego Urzędu Górniczego jedzie na miejsce, ma być około godz. 17.15 - wtedy odbędzie się prawdopodobnie spotkanie

AKTUALIZACJA, poniedziałek, godzina 16.20
W poniedziałek, 7 maja br. Prezes Wyższego Urzędu Górniczego powołał komisję do zbadania przyczyn i okoliczności tąpnięcia oraz wypadku zbiorowego, zaistniałych w dniu 5 maja 2018 r. w Jastrzębskiej Spółce Węglowej S.A. KWK „Borynia-Zofiówka-Jastrzębie” Ruch Zofiówka w Jastrzębiu-Zdroju.
- Komisja będzie pracowała pod przewodnictwem Zbigniewa Rawickiego – dyrektora Departamentu Górnictwa WUG. W jej skład weszli naukowcy i specjaliści m.in. z Akademii Górniczo-Hutniczej im. Stanisława Staszica w Krakowie, Politechniki Śląskiej w Gliwicach, Głównego Instytutu Górnictwa oraz Instytutu Technik Innowacyjnych EMAG w Katowicach - informuje Anna Swiniarska-Tadla, Rzecznik prasowy Prezesa Wyższego Urzędu Górniczego.

CZYTAJ WIĘCEJ:
Wstrząs w kopalni Zofiówka. Komisja zbada przyczyny i okoliczności wypadku.
Autor: Bartosz Wojsa

AKTUALIZACJA
poniedziałek godz. 15.30

Opóźnienie o pół godziny konferencji prasowej (przesunięcie z godz. 16 na 16.30), prezes JSW chce spotkać się jeszcze z szefem ekipy ratowniczej.

AKTUALIZACJA
poniedziałek godz. 13.30

Niewielkie postępy w akcji ratowniczej. Trwa mozolna, czasochłonna praca ratowników. - Cały czas pracujemy z dużą determinacją. Wierzymy, że górnicy żyją - zapewnia prezes Jastrzębskiej Spółki Węglowej, Daniel Ozon. Czytaj więcej TUTAJ!

AKTUALIZACJA
poniedziałek godz. 12.30

Dzisiaj zostały pobrane próbki DNA zmarłych górników w celu stwierdzenia ich tożsamości. Nie wiadomo, gdzie znajdują się uwięzieni górnicy. Urządzenia lokalizacyjne nie odbierają na razie żadnych sygnałów.

AKTUALIZACJA
poniedziałek godz. 12.20

Rozpoczęła się konferencja w kopalni Zofiowka. Prezes JSW Daniel Ozon: "Cały czas pompujemy powietrze, obniżamy poziom metanu". W obszarach, który do tej pory sprawdzali ratownicy, nie znaleziono żadnych nadajników radiowych.

Ratownicy posunęli się zaledwie o kilka metrów. - To bardzo ciężka, mozolna praca, przesuwanie elementów rękami do tylnej części chodnika - mówi prezes JSW Daniel Ozon. Kluczem jest podawanie świeżego powietrza, tak, by uwięzieni górnicy mieli dostęp do tlenu.

Aktualny zastęp ratowników, który jest na miejscu wyjedzie na powierzchnię w ciągu 3-3,5 godzin. Wtedy spotkają się z nimi przedstawiciele JSW, by porozmawiać o postępach akcji ratowniczej.

Jak mówi prezes JSW, nowe informacje w sprawie pojawią się prawdopodobnie dopiero około godz. 15-16.

AKTUALIZACJA
poniedziałek godz. 12.00

Prezes JSW, Daniel Ozon, właśnie poinformował o lekkim opóźnieniu. Ma spotkać się z ratownikami. Konferencja odbędzie się o godz. 12.15.

AKTUALIZACJA
poniedziałek godz. 11.00

Ratownicy wejdą w zagrożony teren, kiedy spadnie dostatecznie poziom metanu. Za niecałą godzinę kolejna konferencja prasowa, na której może poznamy więcej szczegółów.

AKTUALIZACJA
poniedziałek godz. 10.40

AKTUALIZACJA
poniedziałek godz. 9.50

Joanna Smorczewska, rzeczniczka prokuratury okręgowej w Gliwicach potwierdziła mi właśnie, że dzisiaj zostanie wszczęte śledztwo w sprawie sobotniego wypadku w jastrzębskiej kopalni. W wyniku silnego wstrząsu zginęło dwóch górników. Trzech wciąż poszukiwanych. Tymczasem prezes Wyższego Urzędu Górniczego zapowiada powołanie specjalnej komisji w tej sprawie.

Rodziny uwięzionych górników zgodziły się porozmawiać z naszym dziennikarzem, oczywiście bez nazwisk i zdjęć.
- Mamy dobrą opiekę, posiłki i picie. Przygotowano dla nas śpiwory, byśmy mogli czuwać całą noc. Czekamy, mamy nadzieję - mówią.

AKTUALIZACJA
poniedziałek godz. 9.00

W JSW precyzują: wydobycia nie ma, ale wszyscy mają stawić się do pracy, również górnicy dołowi. Zostaną im wyznaczone nowe zadania.

AKTUALIZACJA
poniedziałek godz. 8.30

Powołany został zespół, składający się z 4 osób z Akademii Górniczo-Hutniczej Politechniki Śląskiej. Zespół ma ocenić prawidłowość prowadzenia tej akcji i udzielać porad, które pomogą ją usprawnić.

Prezes JSW: "Odwiedziliśmy rannych górników w szpitalu: są w dobrym stanie. Udzielili nam cennych informacji, dzięki którym możemy poznać lokalizację uwięzionych górników".

Zdementowano wczorajsze informacje o liściku, który jeden z górników miał przed śmiercią zostawić dla swojej żony. - To był notatnik górnika, kartka napisana wcześniej. Dzięki niemu poznaliśmy jego tożsamość - mówią przedstawiciele JSW.

AKTUALIZACJA
poniedziałek godz. 8.20

Rozpoczęła się konferencja prasowa. Obecny prezes JSW Daniel Ozon i wiceminister energii Grzegorz Tobiszowski. Ruch Zofiowka wyłączony z wydobycia węgla. - Prace nocne przebiegły pomyślnie, rozpoczynamy akcję ratowania górników - mówi Tobiszowski.

Prezes JSW: "Od godzin porannych mamy do dyspozycji 16 ekip ratowniczych, które pracują na miejscu zdarzenia. Oczywiście bezpieczeństwo naszych pracowników to priorytet". Na Zofiówce nie będzie dziś ŻADNEJ działalności wydobywczej.

Postęp prac: udało się doprowadzić lutniociągi do skrzyżowania dwóch chodników. Zainstalowano nowe wentylatory, które z maksymalną mocą pracują i dostarczają świeże powietrze, przewietrzają rejon, w pobliżu którego mogą znajdować się uwięzieni górnicy.

W pewnych etapach chodnika nastąpiły zawały. Ratownicy posuwają się z aparatami przed sobą albo za sobą, nie są w stanie ich na sobie trzymać. Usuwają obwał ręcznie. - To trudna i czasochłonna praca, ale posuwamy się do przodu systematycznie - mówi prezes JSW.

Ratownicy posuwają się do przodu z anteną, która jest w stanie lokalizować lampy, jakie mieli przy sobie górnicy. To urządzenie ma pomóc w poszukiwaniach. - Ale jest tam mnóstwo elementów, które to utrudniają: podnośniki, obudowy – zastrzega prezes.

AKTUALIZACJA
poniedziałek godz. 8.10

Kilka minut przed sobotnim wstrząsem, jeden z górników dzwonił na powierzchnię. Zaraz po telefonie doszło do tąpnięcia. Dzięki temu ratownicy wiedzą mniej więcej, gdzie mogą znajdować się górnicy, ale dokładna lokalizacja nie jest znana.

AKTUALIZACJA
poniedziałek godz. 7.30

W kopalni Zofiówka Jastrzębie rozpoczęła się poranna zmiana. Z prac wyłączony jest obszar, gdzie trwa akcja ratownicza. Wciąż nie ma kontaktu z zasypanymi górnikami.

Przed kopalnią Zofiówka znicze ułożono w znak krzyża. Wciąż nie wiadomo nic nowego na temat akcji ratowniczej i trzech górników uwięzionych pod ziemią.

Na miejsce przyjechał wiceminister energii Grzegorz Tobiszowski. Konferencja prasowa ma odbyć się o godz. 8.15.

AKTUALIZACJA
niedziela godz. 23.00

Grupa mieszkańców przyszła pomodlić się pod bramę kopalni. Ze zniczy powoli powstaje krzyż.
900 metrów pod ziemią trwa bardzo ciężka akcja ratownicza, utrudniona z powodu dużego stężenia metanu, mimo przewietrzania wyrobiska.

AKTUALIZACJA
niedziela godz. 21.30

To była tragiczna niedziela. Nie żyje dwóch górników, wciąż nie ma żadnego kontaktu z pozostałymi trzema. Trwa dramatyczna, bardzo trudna akcja ratownicza. Czytaj więcej TUTAJ:
Tragiczny dzień dla Jastrzębia. Zginęło dwóch górników z Zofiówki

AKTUALIZACJA
niedziela godz. 21.00

Coraz więcej zniczy płonie przy kopalni Zofiówka.
Mieszkańcy podchodzą, przystają na chwilę. Modlą się. - Dopóki na dole są ratownicy, jest nadzieja - mówią.

Za górników i ich rodziny modlą się dziś wierni w całym regionie, taką dyspozycję wydał abp. Wiktor Skworc. - Pamiętamy o dramacie w kopalni Zofiówka. Modlimy się o pomyślną akcję ratowniczą. Jesteśmy myślami z górnikami i ich rodzinami. Modlimy się za nich - mówił dziś ksiądz w kościele św. Barbary w Rybniku. Ale wierni modlą się w tej samej intencji w każdym kościele na Śląsku.

Niedługo ratownicy będą mogli prawdopodobnie rozpocząć poszukiwania także z drugiej strony rumowiska. To znacznie przyśpieszy całą akcję, rejon poszukiwań jest coraz mniejszy.

O godz. 19 prezes JSW Daniel Ozon informował, że prace niestety mocno spowolniły. O godz 16.30 doszło do tąpnięcia wtórnego, które wyzwoliło spore ilości metanu, przez co w pewnym momencie trzeba było przerwać prace. W dodatku na drodze ratowników stanęły zniszczone konstrukcje podziemne, dlatego przez najbliższe kilka godzin, pozostaną oni w jednym rejonie.

Co gorsza niestety nie wiadomo gdzie dokładnie przebywają trzej zasypani górnicy. między ekipami przeszukującymi korytarz jest zwałowisko o długości około 200 metrów. Jednak jak podkreśla Ozon wciąż jest nadzieja, bowiem są rejony w których przebiegały rurociągi ze sprężonym powietrzem, poza tym, w rumowisku są prześwity. W nocy ratownicy również wybudują dodatkowy lutniociąg, którym popłynie powietrze do zawalonego chodnika.

AKTUALIZACJA
niedziela godz. 20.00

Nadal nie wiemy, gdzie dokładnie znajdują się uwięzieni górnicy - mówi prezes JSW Daniel Ozon. - Ich rodziny mają opiekę psychologów, regularnie się z nimi także spotykamy. Istotny jest regularny dostęp do informacji, który im umożliwiamy - dodaje.

Na pewno nie zapomnimy o rodzinach górników, którzy zginęli. O matkach, żonach, dzieciach, o całych rodzinach. Wesprzemy ich - deklaruje na koniec prezes JSW Daniel Ozon. Kolejna konferencja prasowa w poniedziałek o godz. 8.00.

AKTUALIZACJA
niedziela godz. 19.00

Prezes JSW: "Mieliśmy o godz. 16.30 wstrząs wtórny, który wyzwolił spore ilości metanu. Stężenie wzrosło do 30 procent. Po 1,5h udało nam się to zbić do poziomu 4-7 procent. Musieliśmy jednak prace w pewnym momencie przerwać".

Najpóźniej do godz. 1. w nocy mają być dociągnięte nowe rurociągi z powietrzem. Prace spowolniły: ratownicy muszą rozmontowywać elementy kolejki i taśmociągu, wynosić je ze strefy. Spędzą parę godzin w jednym rejonie, to mrówcza praca.

Dziś w momencie kulminacyjnym w akcji działało 20 zastępów ratowników. Na jutro przygotowano już sprzęt, będą też dodatkowi ratownicy i specjaliści. - Mamy nadzieję, że ekipy wejdą do chodnika z obu stron – mówi prezes JSW Daniel Ozon.

Ratownicy nie odczuli bezpośrednio wstrząsu z godz. 16.30, ale mógł on spowolnić ich prace. Dopiero w poniedziałek rano, około godz. 8.00, podane zostaną nowe informacje w sprawie. Rodziny górników wiedzą już o całej sytuacji.

AKTUALIZACJA
niedziela godz. 18.00

Konferencja została przeniesiona na godzinę 19.00 i będzie dziś ostatnią. Kolejna dopiero jutro. Ratownicy przeczesują rumowisko, śrubka po śrubce. - Nie spodziewamy się przełomów - mówią w JSW. Wciąż nie ma kontaktu z trzema uwięzionymi pod ziemią górnikami.

AKTUALIZACJA
niedziela godz. 17.20

Pod transparentem „Górnicy z Zofiówki, jesteśmy z wami” pojawiły się pierwsze znicze. Zapalają je mieszkańcy i najbliżsi górników, którzy zginęli.

AKTUALIZACJA
niedziela godz. 17.00

Mieszkańcy Jastrzębia nadal licznie gromadzą się przed kopalnią Zofiówka, oczekując nowych informacji na temat trzech pozostałych, uwięzionych pod ziemią górników. Kolejna konferencja około godz. 18.30.

AKTUALIZACJA
niedziela godz. 16.40

Wszyscy uwięzieni górnicy w kopalni Zofiówka to młodzi ludzie: mają od 28 do 38 lat. Drugi zmarły górnik ma 38 lat i 10-letni staż pracy. Pierwszego nadal nie zidentyfikowano, sekcja i badania DNA mają mieć miejsce jutro.

AKTUALIZACJA
niedziela godz. 16.10

Kilka minut po godz. 16.00 prezes Jastrzębskiej Spółki Węglowej, Daniel Ozon, poinformował, że górnik niedawno uwolniony i transportowany na noszach do bazy zmarł. Lekarz stwierdził jego zgon. Rodzina została już poinformowana, a ciało zidentyfikowało dwóch kolegów i pracownik biura dyrekcji.

Okazało się również, że karteczka do żony, o której pisaliśmy wcześniej, została zostawiona właśnie przez niego: drugiego zmarłego górnika. Pierwszy górnik, którego znaleziono wciąż nie został zidentyfikowany. Na jutro, 7 maja, zaplanowano sekcję zwłok, potrzebne będą badania DNA.
- Zależy nam na tym, aby jak najszybciej dotrzeć i znaleźć górników, którzy są uwięzieni - mówił prezes Daniel Ozon. Jednocześnie zapewnił, że rejon rumowiska, na którym ratownicy szukają trzech pozostałych, uwięzionych górników jest coraz mniejszy. Ratownicy prawdopodobnie będą mogli niedługo ruszyć na poszukiwania także z drugiej strony rumowiska, co przyśpieszy całą akcję.

Aktualnie w miejscu, w którym doszło do wstrząsu stężenie metanu znajduje się na poziomie 4 procent. Prezes JSW odniósł się również do doniesień, jakoby w obszarze H były już wcześniej postawione ograniczenia prowadzenia prac kombajnowych.
- Były one w pełni respektowane, dotyczyły czasu pracy kombajnu - zapewnił.

AKTUALIZACJA
niedziela godz. 15.40

Ranni górnicy znajdujący się w szpitalu w Jastrzębiu-Zdroju mieli powiedzieć prezydentowi Andrzejowi Dudzie, że przeżyli dzięki rozszczelnionej rurze, która dostarczała im tlenu. Gdy choć na chwilę się od niej odsuwali, robiło im się słabo. Czekali więc przy niej na pomoc.

Tuż po spotkaniu z nimi, prezydent Andrzej Duda postanowił po raz drugi przyjechać do kopalni Zofiówka, by ostatecznie spotkać się z rodzinami górników uwięzionych pod ziemią - wbrew wcześniejszym zaleceniom psychologa. Razem z nimi i arcybiskupem Wiktorem Skworcem modlił się o zdrowie dla górników

Kilkanaście minut temu rzeczniczka Jastrzębskiej Spółki Węglowej potwierdziła, że niedaleko zmarłego górnika znaleziono kartkę z wiadomością do żony. Nie wiadomo jednak, czy kartkę napisał właśnie on, czy inny górnik, który mógł znajdować się w pobliżu. Rodziny nie były w stanie zidentyfikować ciała.

Wciąż nie wiadomo, w jakim stanie znajduje się drugi górnik, którego ratownicy transportowali na noszach do bazy.

AKTUALIZACJA
niedziela godz. 14.55

Prezydent Andrzej Duda już wyjechał z kopalni . Na miejscu jest natomiast arcybiskup Wiktor Skworc.

AKTUALIZACJA
niedziela godz. 14.45

Odnaleziony górnik nie daje oznak życia. Ratownicy transportują go do bazy, gdzie przyjrzy mu się lekarz. Z trzema górnikami wciąż nie ma kontaktu. Czytaj więcejTUTAJ.

AKTUALIZACJA
niedziela godz. 14.15

Trwa konferencja prasowa. Prezes JSW: "Ten wstrząs był jednym z niewielu wstrząsów o takiej sile na Śląsku. My takiego wstrząsu w Zofiówce do tej pory nigdy nie mieliśmy".

AKTUALIZACJA
niedziela godz. 14.00

Kolejny górnik już uwolniony, jest na noszach. Na razie nie daje oznak życia, ratownicy transportują go do bazy. Dopiero wtedy lekarz sprawdzi, jakie są jego funkcje życiowe.

AKTUALIZACJA
niedziela godz. 13.55

Prezydent Andrzej Duda jednak nie spotka się z rodzinami górników uwięzionych pod ziemią. Takie jest zalecenie psychologa, pod którego opieką się znajdują. Za chwilę rozpocznie się kolejna konferencja prasowa w sprawie akcji ratowniczej.

AKTUALIZACJA
niedziela godz. 13.50

Prezydent Andrzej Duda wyjechał już z kopalni. Zamierza odwiedzić rannych górników w szpitalu w Jastrzebi. Oni sami, jak i ich rodziny, proszą dziennikarzy o uszanowanie prywatności.

AKTUALIZACJA
niedziela godz. 13.20

Prezydent Andrzej Duda w kopalni Zofiówka: „Żyjemy nadzieją, że z uwięzionymi pod ziemią górnikami wszystko będzie dobrze. Tym, którzy leżą ranni w szpitalu nic już nie grozi”.

Prezydent Andrzej Duda w Jastrzębiu-Zdroju. Zobacz WIDEO...

AKTUALIZACJA
niedziela godz. 12.35

Prezydent Andrzej Duda spotka się z przedstawicielami zarządu JSW, a także z rodzinami uwięzionych pod ziemią górników. Później ma spotkać się z dziennikarzami.

AKTUALIZACJA
niedziela godz. 12.15

AKTUALIZACJA
niedziela godz. 12.00

Prezydent Andrzej Duda jest 30 km od Jastrzębia, wkrótce pojawi się na kopalni Zofiówka.

To nie wszystko. Dzisiaj na kopalni Zofiowka doszło do wstrząsów wtórnych. - Ale o wiele słabszych niż sobotni wstrząs - uspokaja prezes JSW, Daniel Ozon.

AKTUALIZACJA
niedziela godz. 11.35

Prezes JSW z nowymi informacjami: ratownicy mają kontakt wzrokowy z kolejnym górnikiem. Jest on uwięziony między rurociągami. Na teren wjedzie ciężki sprzęt. Uwalnianie może potrwać nawet 4-5h.

Nie wiadomo, w jakim stanie jest górnik, z którym nawiązano właśnie kontakt wzrokowy. Nowe informacje wkrótce.

Wypowiedź Daniela Ozona, prezesa zarządu JSW. Zobacz WIDEO:

AKTUALIZACJA
niedziela godz. 11.10

Z ostatniej chwili: górnik nie żyje. Tę informację potwierdził właśnie prezes JSW, Daniel Ozon. Lekarz stwierdził zgon.

Wypowiedź Daniela Ozona, prezesa zarządu JSW. Zobacz WIDEO:

Górnik, którego zgon właśnie stwierdzono miał prawdopodobnie 38 lat i 10-letni staż pracy. Prezes JSW mówi, że wkrótce na sto procent zostanie zidentyfikowana jego tożsamość. Rodziny zostały już poinformowane o ustaleniach lekarza.

AKTUALIZACJA
niedziela godz. 10.15

Zastęp ratowników dotarł do górnika. Został uwolniony, ale jest nieprzytomny. Włożono go na nosze i jest transportowany do bazy. Nie ma kasku, ani dyskietki - jest więc problem z jego identyfikacją. Nie wiadomo na sto procent, czy żyje.

Dopiero, kiedy górnik trafi do bazy dowiemy się, jaki jest stan uwolnionego górnika. W bazie znajduje się lekarz, który się nim zajmie. Może to potrwać 30-40 minut.

AKTUALIZACJA
niedziela godz. 10.10

Za 15-20 minut briefing prasowy w kopalni. Możliwe, że poznamy więcej szczegółów na temat trzeciego górnika, którego znaleziono - właśnie około godz. 10.00 mieli do niego dotrzeć ratownicy.

AKTUALIZACJA
niedziela godz. 10.00

Nowe informacje ws. górników, którzy trafili do szpitala w Jastrzębiu.
Jest tam 4 górników, w tym dwóch, którzy trafili tam po wczorajszej akcji ratowniczej. Trzech jest na oddziale chirurgii, jeden na oddziale okulistyki. Ich stan jest stabilny.

AKTUALIZACJA
niedziela godz. 08.10

Do uwięzionego górnika ratownikom brakuje 30 metrów, szacuje się że dotrą do niego za około 1,5 godziny. Priorytet na dziś to dostarczanie tlenu do zawalonego rejonu. Na miejsce dotarły też nowe zastępy ratowników. W wyrobisku wciąż jest obecny metan, co zwiększa niebezpieczeństwo akcji.

Niestety z pozostałymi czterema górnikami wciąż nie ma kontaktu, ratownicy widzą jednak prześwity, przez które może docierać tlen do obszaru, w którym prawdopodobnie się znajdują. Niestety, aby do nich dotrzeć muszą przebić się przez kilkaset metrów wyrobiska. Aktualnie na miejscu jest 17 ekip ratowniczych, łącznie ponad 200 osób.

To najnowsze informacje przekazane podczas konferencji prasowej o godz. 8:00.

Kolejna konferencja odbędzie się około godz. 12.00.

Czytaj więcej o porannej konferencji prasowej na kopalni Zofiówka, kliknij TUTAJ:
Wstrząs w kopalni Zofiówka. Ratownicy są 30 metrów od trzeciego górnika, z resztą nie ma kontaktu

AKTUALIZACJA
niedziela godz. 05.10

Do kopalni zjeżdżają kolejni ratownicy. W ciągu ostatnich minut przyjechał autobus i dwa busy.
Nic nie wiemy - słyszymy od jednej z rodzin uwięzionych górników na dole.

AKTUALIZACJA
niedziela godz. 01.05

Trzeci górnik, z którym wcześniej nawiązano kontakt, nie daje oznak życia. Został przygnieciony stalowymi elementami budowy. Z powodu braku tlenu w aparatach, ratownicy musieli wycofać się z próby dotarcia do trzeciego górnika. Od razu ruszył do niego jednak kolejny zastęp ratowników. Z czterema pozostałymi górnikami, którzy są uwięzieni 800 metrów pod ziemią, wciąż nie ma kontaktu.

CZYTAJ WIĘCEJ: Wstrząs na kopalni Zofiówka: Trzeci górnik nie daje oznak życia

AKTUALIZACJA
godz. 23:50

Górnik, z którym wcześniej nawiązano kontakt wzrokowy, nie daje oznak życia. Nie ma także żadnego kontaktu z czterema pozostałymi górnikami, którzy są uwięzieni pod ziemią. Kolejne spotkanie w sprawie o godz. 8.00 w niedzielę, 6 maja.

AKTUALIZACJA
godz. 23:40

Górnik przygnieciony elementami obudowy. Nowy zastęp ratowniczy stara się do niego dotrzeć. Trwa 13 godzina akcji ratowniczej, 200 osób zaangażowanych.

AKTUALIZACJA
godz. 23:10

Przed kopalnią kibice GKS-u Jastrzebie powiesili transparent. Wspierają górników. - Będziemy tu tak długo, aż nie usłyszymy, że wszystkich wyciągnięto. Tam są nasi przyjaciele - mówią. Wkrótce ma odbyć się kolejna konferencja prasowa.

AKTUALIZACJA
godz. 22:23

Rodziny górników uwięzionych pod ziemią są pod opieką psychologa. Miasto przekazało dla nich także łóżka, śpiwory i koce, gdyby chcieli zostać w kopalni całą noc. Nie wiadomo, jak długo potrwa akcja.

AKTUALIZACJA
godz. 22:20

Nawiązano kontakt z trzecim górnikiem uwięzionym pod ziemią. Żyje, ale nie wiadomo w jakim jest stanie. Na miejsce ściągnięto łącznie 17 ekip ratowniczych.

AKTUALIZACJA
godz. 21:50

Dwa wentylatory doprowadzają powietrze do miejsca, gdzie mogą przebywać zaginieni górnicy.
Miejscami poziom metanu wynosił 40 proc - informują ratownicy
Akcja trwa już 10 godzinę

AKTUALIZACJA
godz. 21:10

Premier Mateusz Morawiecki poinformował, że nadal nie ma kontaktu z 5 górnikami. Trwa w nadziei razem z rodzinami

Pod kopalnią nadal tłum mieszkańców Jastrzębia. Oczekują wieści o górnikach, których 900 metrów pod ziemią szukają ratownicy

AKTUALIZACJA
godz. 20:30

AKTUALIZACJA
godz. 20:15

Kolumna rządowa z premierem Morawieckim wjechała na teren kopalni.

AKTUALIZACJA
godz. 19:15

Na dole nie ma zawaliska, chodnikiem można iść - donoszą z dołu ratownicy, którzy szukają 5 górników. Niestety, występuje bardzo wysoki poziom metanu - ratownicy pracują w aparatach tlenowych. Tlenu starcza na godzinę, później są wycofywani i wchodzi kolejna zmiana.

AKTUALIZACJA
godz. 18:50

W jastrzębskim szpitalu przebywa czterech górników, ewakuowanych z rejonu zawału. Dwóch przewiezionych kilkanaście minut temu obecnie jest diagnozowanych - jeden ma uraz barku, drugi potłuczenia. Dwóch innych, przewiezionych ok. godz. 14 przebywają na oddz ortoped. i okulistyce.

AKTUALIZACJA
godz. 18:30

W ciągu godziny do Jastrzębie ma dojechać premier Morawiecki. W kopalni Zofiówka trwa od godziny 11:00 akcja ratunkowa - nie ma kontaktu z 5 górnikami, którzy pracowali na głębokości 900 metrów. Doszło do tąpnięcia i zawału wyrobiska, który odciął im drogę ucieczki

AKTUALIZACJA
godz. 18:25

AKTUALIZACJA
godz. 18:00

Mamo, kiedy tata wróci? - zapytało jedno z dzieci, czekające na powrót ojca przed kopalnią Zofiówka w Jastrzębiu-Zdroju. - Za chwilkę do nas przyjdzie - odpowiedziała mu matka, przyciskając chusteczkę do ust. Dramat rodzin pięciu górników uwięzionych 800 metrów pod ziemią trwa. Czytaj więcej TUTAJ

AKTUALIZACJA
godz. 17:50

Jastrzębie-Zdrój: Akcja ratunkowa w kopalni Zofiówka. 5 górników wciąż pod ziemią [wstrząs KWK Zofiówka]

AKTUALIZACJA
godz. 17:50

Daniel Ozon, prezes JSW: dwóch górników wyszło o własnych siłach, nie mają poważnych obrażeń.
Z pięcioma nadal nie ma kontaktu. Ratownicy starają się do nich dotrzeć z dwóch stron.

AKTUALIZACJA
godz. 17:20

Na kopalnię podjechała karetka pogotowia na sygnale.

AKTUALIZACJA
godz. 16:40

Dwóch górników jest rannych, ale żyją. Byli najbliżej bazy, będą wynoszeni przez ratowników na noszach. Później po resztę ruszy kolejna ekipa. W miejscu, gdzie doszło do tąpnięcia można swobodnie oddychać.

AKTUALIZACJA
godz. 16:30

Odbyło się spotkanie z dyrektorem kopalni Zofiowka. Kobiety czekające na swoich mężów mówią, że wszyscy górnicy żyją. Nawiązano z nimi kontakt.

AKTUALIZACJA
godz. 16:00

Akcja ratownicza w kopalni Zofiowka trwa. Rzeczniczka JSW potwierdza, że ratownicy są kilkaset metrów przed miejscem, w którym mogą znajdować się uwięzieni górnicy. Wciąż nie ma z nimi kontaktu

AKTUALIZACJA,
Godzina 15.44

W związku z tąpnięciem, które miało miejsce w Jastrzębiu-Zdroju około godziny 11-tej do Stanowiska Kierowania Komendanta Miejskiego Państwowej Straży Pożarnej wpłynęło 9 zgłoszeń.Dotyczyły one odczuwalnycyh wstrząsów budynków oraz przypuszczenia, że mogło dojść do uszkodzeń konstrukcji - wyjaśnia kapitan Łukasz Cepiel, rzecznik PSP w Jastrzębiu-Zdroju. - O sytuacji powiadomiono Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego.
Na miejscu dokonano rozpoznania, w wyniku którego stwierdzono że nikt z mieszkańców nie został poszkodowany oraz nie ma konieczności ewakuacji. Wraz z Inspektorem Nadzoru Budowlanego ustalono, że nie doszło do uszkodzeń konstrukcji budynków w związku z tąpnięciem. Ponadto sprawdzono czy zachowana jest ciągłość instalacji gazowej, czy nie dochodzi do emisji gazu. Po dokonaniu pomiarów miernikiem wielogazowym nie stwierdzono wycieku gazu w żadnym z budynków, do których otrzymaliśmy zgłoszenie - dodaje Łukasz Cepiel.

AKTUALIZACJA
godz. 15:30

Rzeczniczka JSW jest na miejscu zdarzenia, przed kopalnią Zofiowka. W akcji ratunkowej bierze udział osiem pięcioosobowych ekip. Stężenie metanu już spadło, aktualnie utrzymuje się na poziomie 40 procent.

Na miejsce przyjechał właśnie wojewoda śląski. Gdy zorientuje się w sytuacji, wyjdzie do dziennikarzy z nowymi informacjami.

AKTUALIZACJA
godz. 14:30

Rzeczniczka JSW poinformowała nas, o szczegółach tąpnięcia w kopalni Zofiówka - 250 górników było pod ziemią, gdy doszło do wstrząsu. 11 w zagrożonym chodniku, 4 ewakuowało się samych, z 7 nie ma żadnego kontaktu.

AKTUALIZACJA
godz. 13:30

Rzeczniczka JSW potwierdza, że kilku górników pozostaje pod ziemią. - Ratownicy nie mogą tam wejść, bo stężenie metanu jest zbyt duże - mówi. Nie wiadomo, jak długo potrwa akcja ratownicza.

Rodziny górników, którzy wciąż nie wyszli na powierzchnię po wstrząsie gromadzą się przed kopalnią Zofiówka. - Nic nie wiemy, nadal czekamy na wieści - mówią.

Strażacy sprawdzili już wszystkie zgłoszenia od mieszkańców dotyczące szkód po tąpnięciu w kopalni Zofiowka. Nigdzie nie jest wymagana ewakuacja mieszkańców, wystarczająco dobry stan budynków potwierdza inspektor.

AKTUALIZACJA
godz. 13:20

To najsilniejszy wstrząs w Zofiówce od kilkudziesięciu lat. Był odczuwalny nawet w blokach daleko usytuowanych od kopalni.
- Obszar H to niebezpieczny obszar, więc możliwe, że takich tąpnięć będzie więcej - mówią górnicy, którzy stoją przed kopalnią i czekają na wieści o swoich kolegach. Podobno nie ma kontaktu z 7 górnikami.

Strażacy otrzymali kilkanaście zgłoszeń o tąpnięciu w KWK Zofiowka. Na dwóch ulicach zniszczenia bloków są na tyle poważne, że potrzebna będzie ekspertyza, czy jest tam bezpiecznie

AKTUALIZACJA
godz. 12:30

Wstrząs w Zofiówce miał miejsce w chodniku przyścianowym na głębokości około 800 m. Jak informuje Katarzyna Jabłońska-Bajer, rzecznik prasowy Jastrzębskiej Spółki Węglowej, o godzinie 11.25 w kopalni Zofiówka rozpoczęła się akcja ratunkowa. W rejon wstrząsu skierowano dwa zastępy ratowników. Występuje tam zagrożenie metanowe.

Załoga została wycofana. Obecnie trwa sprawdzanie, czy wszyscy górnicy opuścili zagrożony rejon.

Wcześniej pisaliśmy...

Jastrzębie-Zdrój: Akcja ratunkowa w kopalni Zofiówka. 5 górników wciąż pod ziemią [wstrząs KWK Zofiówka]

Wstrząs miał miejsce w sobotę 5 maja ok. godz. 11.00

O sprawie informują nas internauci - którzy odczuli wstrząs w Jastrzębiu-Zdroju, Żorach czy Wodzisławiu Ślaskim.

Zatrzęsło z siła prawdopodobnie 4 stopni w skali Richtera. WUG potwierdza że miało to miejsce w kopalni Zofiówka w rejonie chodników H2 i H4.

W tej chwili wycofywani są stamtąd górnicy.

Z nieoficjalnych źródeł wiemy, w akcji bierze udział wielu ratowników. Górnicy z przodka byli najprawdopodobniej 2 km. od zawalonej ściany.

Uwaga! Na kopalni Zofiówka rozpoczęła się akcja ratownicza!
Do pracy ściągani są wszyscy ratownicy z dyżurów a zjazd na dół na godz. 12:00 całkowicie WSTRZYMANY!

Pod ziemię zjadą tylko ratownicy.
Z nieoficjalnych źródeł dowiedzieliśmy się, że prawdopodobnie z 6/7 górnikami pracującymi w rejonie "H" nie ma kontaktu.

SZCZĘŚĆ BOŻE!

Opublikowany przez Jastrzębie-Zdrój - Informacje Drogowe 24h 5 maja 2018

POLECAMY PAŃSTWA UWADZE:

zal/Bartosz Wojsa, Jacek Bombor

Więcej na temat:

Komentarze

Liczba znaków do wpisania:  4000/4000

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

18.05.2018, 07:29

Bezlitosne siły natury... i nierówna walka. Ratownicy dali z siebie wszystko zarówno Ci z kopalń jak i zawodowi z Centralnej Stacji Ratownictwa. Szkoda tylko, że jeden z nich - główny kierownik pogotowia ratowniczego z CSRG Pan Grzegorz Włosiński przestraszył się udziału w akcji i został w CSRG a nie zjechał do akcji ze swoimi ratownikami (informacja potwierdzona na miejscu).

13.05.2018, 23:47

Niewyobrażalna tragedia i strata najbliższych,kopalnia zabrała im Wszystko co najważniejsze synów ,mężów i ojców

13.05.2018, 20:02

Ta bezradność i bezsilność wielka niesprawiedliwość w obliczu tej tragedii jest najgorsza i czekanie na ostatniego Górnika z wielka nadzieją wszystko w rekach Boga wierzmy ze wola jego z naszą zgadzać sie bedzie .Wyrazy współczucia dla rodzin wieczny odpoczynek dla zmarłych.Spoczywajcie i czuwajcie nad bliskimi w tych ciężkich chwilach .

13.05.2018, 19:30

RIP 3 (trzej) górnicy

13.05.2018, 08:26

Wieczny odpoczynek racz im dac Panie a swiatlosc wiekuista niechaj im swieci.niech odpoczywaja w pokoju wiecznym. amen

13.05.2018, 08:05

Bydziesz sie w piekle smażyć

13.05.2018, 07:42

Lepiej być głupim z nadzieja niz beznadziejnie głupim.

13.05.2018, 01:03

I co nie pisałem że nadzieja matką głupich 1 z 3 już nie żyje a Wy nadal naiwni żyjecie z nadzieją jak o świętym mikołaju.

11.05.2018, 15:47

piękne imię ma twoja matka.

11.05.2018, 15:35

ROW - nadzieja nigdy nie umiera A jeżeli nie wierzysz w to poprostu zamilcz i zachowaj to dla siebie. Bo dużo ludzi wierzy w to że żyją i trzymamy kciuki za nich. Bóg ma ich w swojej opiece i pomoże im . I czuje że Dziś ich znajdą . Ratownicy wielkie pokłony dla Was. Jesteście wielcy

11.05.2018, 14:18

nadzieja matka głupich

11.05.2018, 14:16

Panie redaktorze Jacku Bombor nadzieja matka głupich tak po 7 dobach nadal żyja i jeszcze uśmiech mają :) daj se redaktorze siana. Oni już nie żyją od 6 dni

11.05.2018, 00:49

Czekomy na Woss i trzymamy kciuki !!! To Już zbyt ,za długo !!! Wszyscy czekamy na Was

10.05.2018, 20:57

Ludzie robią co w ich mocy żeby ich uratować A nie że robią jak najdłużej żeby kasę zarobić. Czy ktoś aż tak by życie poświęcał żeby parę groszy było. Jak pan jest takim górnikiem to wie Pan dobrze jak tam jest na dole A jeszcze po wstrząsie. Więc takie komentarze niech Pan dla siebie zachowa. Cały czas jest nadzieja że żyją i trzymam za to kciuki A ratowniką Bóg zapłać za tak dobra robotę co wykonują

09.05.2018, 19:41

Wojsko na dole z robotami podwodnymi, proszę was.....nie odpi.....cie, jutro przyleci f16 udrażniać zawalony chodnik rakietami ziemia powietrze.

09.05.2018, 18:40

górnik z zofiówki

" taka jest niestety prawda , ludzie jak hieny liczy sie tylko aby przedłużyć akcje szczególnie ci ratownicy z bytomia żeby nabic kase , bo małe szanse na przeżycie , niepotrzebna ilość zastepów
zamet , brak organizacji , 70 % ratowników z zofiówki to wystraszone dzieci co są po znajomościach , brać dodatek to tak a jak akcja to to oczy nim z orbit wychodzą lewą reka to bym ich trzech powalił , parodia , prezesowi ozonowi mydla oczy , bo prezes niema pojęcia o górnictwie bo to manager"

08.05.2018, 22:13

Mam nadzieję że odnajda tych gornikow . Od soboty cały czas myślę o tych ludziach i modlę się żeby wszystko było dobrze. Najchętniej sama bym pomogła w tej akcji. Współczuję rodziną którzy siedzą i myślą o swoich najbliższych czekając na dobrą wiadomość i mam nadzieje ze taka będzie.

08.05.2018, 13:19

Alojz Piontek spędził pod ziemią 7 dni, też nikt nie wierzył, że żyje. A on o własnych siłach zawiązał sobie oczy i pomstował na ratowników, że mu nie chcą dać herbaty ;) myślę, że gdybyśmy nie mieli cienia nadziei, to by nas tu nie było. nie znam tych Panów, ale dzięki że tu jesteście i modlicie się za nich. ja też z całego serca życzę tego im i rodzinom.

08.05.2018, 10:28

ta odra najlepsza a tyś głupi

08.05.2018, 01:18

Tak, były tam prowadzone roboty szczałowe ( odprężeniowe ) w piątek a odprężyło w sobotę :(

07.05.2018, 21:03

Z tego co mi wiadomo to przed strzelaniem.

07.05.2018, 16:16

Byla wzmianka ze prowadzono tam roboty strzalowe.To co wycofywali sie przed strzelaniem czy z powodu wysokiego stezenia metanu.

07.05.2018, 11:49

Pracowałem kiedyś na Zofiówce pod ziemią ale odszedłem ze względu na niskie wypłaty (pracowałem pod firmą więc każdy kto miał styczność z taką firmą wie o czym mówię) i powiem że moim zdaniem raczej nie mają szans na przeżycie i cud że tych 2 uratowali ale wciąż mam nadzieję że odnajdą resztę żywych

06.05.2018, 22:33

Żadnego z tych Górników nie znam,z rodzinie też nie mam żadnego górnika ale nie mogę odejść od telewizora czekając na dobre wiadomości od wczoraj nie wyobrażam sobie co mogą teraz przeżywać rodziny czekając na dobre wieści o swoich meżach,ojcach synach czekając na nich żywych i nie wyobrażam sobie że można coś tak okrutnego napisać czy to człowiek jest w stanie coś takiego napisać jaki człowiek taki człowiek właśnie powinien być tam pod ziemią zamiast tych biednych mężów,ojców i synów. KARMA WRACA CZŁOWIEKU

06.05.2018, 21:44

Niech św. Barbara ma w opiece tych co zasypani i tych co ich ratują.
Szczęść mu Boże na wiecznej szychcie tym co zginęli.

Nadzieja umiera ostatnia

Jeśli uważasz, że któryś z komentarzy łamie regulamin, to wyślij nam link do tego artykułu na pomoc@naszemiasto.pl

Wybrane dla Ciebie

Powiązane

Więcej na temat:
Więcej na temat:
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, wyłącz Adblock na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3