RSS   |   
Zarejestruj się   |    Zaloguj się   |    Zaloguj przez facebook
Racibórz » Hanysy nie lubią goroli. Podobnych konfliktów w regionie jest więcej

Hanysy nie lubią goroli. Podobnych konfliktów w regionie jest więcej

2010-08-19, Aktualizacja: 2010-08-21 08:58

Dziennik Zachodni Marcin Zasada

Bytom nie lubi Radzionkowa. Czeladź nie lubi Będzina, bo Będzin nie lubi Czeladzi. Wyry nie tolerują Gostyni, a Miasteczko Śląskie nie przepada za Żyglinem. W Rybniku nie cierpią kierowców z Wodzisławia. Wszyscy nie lubimy nie tylko całkiem obcych, ale i sąsiadów.
 
Konflikty między Ślązakami i Zagłębiakami są elementem regionalnej tożsamości
Nasz region jest wspólnotą bardziej lub mniej groteskowych animozji. Po obu stronach legendarnego już konfliktu Śląska z Zagłębiem od dziesięcioleci kwitną sąsiedzkie spory przypominające zatargi Pawlaka z Kargulem. Na tej zasadzie Chełm wojuje z Imielinem. Jak powiadają w Imielinie, zanim w ich kościele montowano organy, trzeba było sprawdzić, ile piszczałek mają te u chełmioków. Żeby mieć więcej. A w Chełmie pytają, dlaczego imielok w tym kościele nie klęka na mszy? Bo złodziei tam tyle, że jak imielok wstaje, to już nie ma butów. Tak rodzą się miejskie legendy i złośliwości godne tych, które Amerykanie kierują pod adresem Kanadyjczyków, a Anglicy w stronę Francuzów.

- Nigdzie indziej w kraju nie ma takiej mozaiki różnych społeczności. Każda zmaga się z odwieczną potrzebą dowartościowania się, a najlepiej zrobić to w opozycji do sąsiada. Takie stereotypy i rywalizacje tylko wzbogacają nasz region - uważa prof. Marek Szczepański, socjolog z Uniwersytetu Śląskiego.

Czy bardziej służy nam życie w nielubieniu się i przekomarzaniu?
∨ Czytaj dalej
Dopóki różnice nie przenoszą się na grunt stadionowy, jest to niegroźne i zabawne. A z kogo żartuje się w Państwa mieście?

Lubimy się nie lubić i to trzeba lubić

Wszyscy nie lubimy pichuniów i władoli. Obcych, ma się rozumieć. Ale można być obcym mniej lub bardziej. Dlatego właśnie bytomianie czują się lepsi od rudzian, chyba że są z Bobrka. Czeladzianie są lepsi od będzinian, chyba że są z Piasków. Raciborzanie mogą być gorsi od rybniczan, bo są lepsi od głubczyczan - pisze Marcin Zasada

Pichu... co? Otóż, stary hanys gdzieś spod Tychów, już z pół wieku temu czujnym śląskim okiem zauważył, że wszyscy nowi w jego wsi dzielą się na dwie grupy. W pierwszej mężczyźni byli słabi, nieporadni i leniwi. I wszyscy mieli na imię Władysław. Przypadek? Od tego czasu obcy próżniak stał się władolem. Od władola gorszy jest jednak obcy szabrownik i rzezimieszek. We wsi starego hanysa jeden z takich cwanych gagatków podwędził tubylcowi rower. W spokojnej, uczciwej śląskiej wsi starego hanysa! Łapserdak na nazwisko miał Pichuń, więc pichuniem stary hanys ochrzcił obcego, któremu w głowie hultajstwo i gałganeria. A razem z władolem, pichuń dołączył do obszernego rejestru "ni bratów, ni swatów", których na swoim terytorium należy co najmniej mieć na oku. Czyli krojcoków, medalikorzy, bastardów, przystacy, pamponi, przyżenionych, cysoroków, wulchauzoków, krzoków i ptoków. - To naturalne właściwości hermetycznej kultury słabszej otoczonej przez kultury dominujące. Dzięki temu zamknięciu, odrzuceniu dóbr cywilizacyjnych i obronie przed zawłaszczeniem, Ślązacy zachowali swoją tożsamość - ocenia publicysta Michał Smolorz.

Witamy w Polsce

Eskimosi potrafią rozróżnić i nazwać 160 gatunków śniegu. Ślązacy przez lata tworzyli leksykon cudzoziemców, bo nie wystarczyło nazwać obcego gorolem, tak jak na dalekiej północy nie wystarczy powiedzieć, że pada śnieg. W tym regionie odległości między skupiskami ludności są niewielkie, a choć losy wspólne, to różnic sporo. W dodatku, te największe zawsze objawiały się w kontaktach sąsiedzkich, bo sąsiad trochę swój i często bardziej obcy. Legendarny konflikt Ślązaków i Zagłębiaków stał się jednym ze sposobów na budowanie swoich tożsamości po obu stronach tej barykady. Przy okazji bywało zabawnie: Ślązacy zarabiający na życie w Zagłębiu pracowali za granicą i ostrzegali, że przed przekroczeniem Brynicy sprawdza się paszporty. Zagłębiacy odpowiadali: "Co wy gadacie, jak wy polskiego nie znacie?", a przy drodze z Siemianowic do Czeladzi w oczy rzucał się napis na murze: "Witamy w Polsce". Te dowcipy z brodą jak u Tołstoja znają nawet w Białymstoku. A przecież nie lubimy się bardziej i głębiej niż tylko na osi Śląsk-Zagłębie.

strona: 1 z 4 następna strona

Przeczytałeś?

Oceń ten artykuł
+

Ocen pozytywnych

Ocen negatywnych

0 0
-

Komentarze (58)

Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

taki jedyn ze Beuthen (gość) 2011-06-30 23:01

Co to jest Zogłymbiok ?
Borok co dopiero od 30 lat chodzi w majtkach.
To pierwsze pokolenie co Gierek ucywilizowal.
W Dąbrowie co niektórzy mieszkają w szałasach i bunkrach i nie wiedzą co prąd

0 / -2 odpowiedz

Beuthener (gość) 2011-06-30 22:56

Yj wy gorole, wy ino byście sie prali po siyniach. Niy wiycie co to mydło i woda a wosze flrelki ino ślypiami lypiom co by hanys jom miou. Zogłymbioki to boroki co ich baby niy chcom.
My hanyst muszymy dbać o nasze frelki i zogłymbiowskie baaby.

+1 / -2 odpowiedz

Lowca hanysow (gość) 2011-02-27 22:43

ale hanysow bardziej,uwazacie sie za kogos lepszego niz reszta Polski to sie bardzo mylicie,dla Reszty kraju jestescie zwyklymi prostakami z zalosnym poczuciem humoru,hamstwem, prymitywnym zacofaniem ten wasz slask nikogo Nie zachwyca,zyjecie jeszcze 18-tym wiekiem za czasow zaborow austryjacko- czeskich i na tym etapie sie zatrzymaliscie.A po drugie.Duzo was wyjechalo i mieszka nad morzem szczegolnie zachodnio-pomorskie i nikt wam nie mowi po co zescie tu przyjechali.

+3 / -3 odpowiedz

ath (gość) 2011-01-18 21:43

Jorg napisał:

niych sie wpise choc jeden co trowi GOROLA


wynik agoni rozumu

+1 / 0 odpowiedz

Sosnowiczanic (gość) 2010-11-27 09:16

Jestem Sosnowiczaninem i nie mam nic do Slązoków czy tam hanysów, czasami można się pośmiać z gwary pewnych określeń.
Ale nienawidzę ludzi którzy pałają nienawiścią do goroli, takich bym utylizował. Pozdrawiam

+2 / 0 odpowiedz

Amerykanin of (gość) 2010-11-22 11:22

Powtórka, bo umknęło gdzieś pół zdania:
Z tego widzę, że Ślązoki, to bardzo prymitywny ludek: zawistny, pamiętliwy, złośliwy, pełen niezasłużonej pychy, szyderczy, ciemny swoim światopoglądem i niedouczony, co widac w gadce i piśmie, brudny i brud i niechlijstwo kocha, a przynajmniej są mu obojętne, w przeciwieństwie do swych regionalnych sąsiadów, którzy są weseli, wszystkim przyjażni, gościnni, mili i życzliwi.
Ponadto jest potencjalnym złodziejem, bo ukradłby chętnie to wszystko, co mu inni dali, przyczyniając się do rozwoju Śląska, kosztem ich regionu, a bez tej obcej siły roboczej, jak i lokowanego tu potencjału gospodarczego ze względu na zastaną już bogatą infrastrukturę stworzoną przez obcych /Niemców np./, dzięki czemu Śląsk stał się jeszcze bogatszy, niestety nie w kulturę osobistą - byliby niczym. Więcej pokory Ślązacy.

+1 / -2 odpowiedz

Amerykanin (gość) 2010-11-22 08:48

Z tego widzę, że Ślązoki, to bardzo prymitywny ludek: zawistny, pamiętliwy, złośliwy, pełen niezasłużonej pychy, szyderczy, ciemny swoim światopoglądem i niedouczony, co widac w gadce i piśmie, brudny i brud i niechlijstwo kocha, a przynajmniej są mu obojętne, w przeciwieństwie do swych regionalnych sąsiadów, którzy są weseli, wszystkim przyjażni, gościnni, mili i życzliwi.
Ponadto jest potencjalnym złodziejem, bo ukradłby chętnie to wszystko, co mu inni dali, przyczyniając się do rozwoju Śląska, kosztem ich regionu, a bez tej obcej siły roboczej, jak i lokowanego tu potencjału gospodarczego ze względu na zastaną już bogatą infrastrukturę stworzoną przez obcych /Niemców np./, dzięki czemu Śląsk stał się jeszcze bogatszy, niestety n ie w kulturę osobistą. Więcej pokory Ślązacy.

+2 / -2 odpowiedz

Plutonius (gość) 2010-11-16 23:09

Schlesier Eh, was Sie als eine Nation?
Sie selbst haben keine eigenen Land.

0 / -2 odpowiedz

Piotr (gość) 2010-11-13 13:50

To wcale nie jest tak, ze Hanysi nie lubią Zagłębioków, tylko po prostu oni bez żadnego zażenowania okupują wszystkie urzędy wojewódzkie np. w Katowicach. Nic nie robią, a swoimi samochodami, którymi parują jak chłop wozem w zagrodzie, wjeżdżają gdzie popadnie. Niszczą nam wszędzie trawniki, chodniki itp. Poza tym, z całym szacunkiem, ale różnice kulturowe są między nami ogromne i tutaj nie chodzi o to, czyja kultura jest lepsza, czy gorsza, po prostu chodzi o to, że jak już przyjeżdżają do nas np. do pracy to niech przestrzegają przynajmniej w 10% zasad współżycia na Śląsku. A jest zupełnie odwrotnie, tj. mało tego, oprócz tego że tutaj są to jeszcze chcą wszystkim narzucić swoją kulturę. Dlatego wybaczcie, ale nikt nigdzie na świecie nie lubi, jak ktoś mu zagląda do garnka i próbuje jeszcze potem pouczać, gdy tak naprawdę jest się tylko gościem. To takie proste. Ale Zagłębioki tego nigdy nie zrozumieją lub po prostu nie chcą tego rozumieć. Tak więc mają to co mają! Mało kto traktuje ich tutaj poważnie.

+1 / 0 odpowiedz

rychu (gość) 2010-10-28 23:04

Jestem kujawiakiem-a na ślązaka mówię ślązak i mówienie gorol jest głupie .Przepracowałem na kopalni 26lat.Ślązak mówi normalnie jak ślązak lecz większość z nich to przybysze z przed 150 lat.A mienią się ślązakami babcie maja w Poznańskim,koło Cieszyna a o ile mi wiadomo śląsk rozpoczął się na zachodniej części nad Ślęzą.

0 / 0 odpowiedz

Sonda

Czy Śląsk jest gotowy na autonomię?

Ogłoszenia nieruchomości

Ogłoszenia motoryzacyjne

Ogłoszenia pracodawców

  • Hostessa Rybnik,Wodzisław,Racibórz,Żory,Jastrzębie
    Agencja Metropolis zatrudni Hostessy/Promotorów na terenie Rybnika.Wymagania:książeczka sanepidowska,dyspozycyjność,uczciwość.CV proszę przesłać na poda...
  • Elektryk Sosnowiec
    Zatrudnię elektryków z doświadczeniem przy układaniu bednarki,odgromienia na płaskich dachach. Układaniu wlz w wykopach.
  • kasjer-sprzedawca Gliwice-Łabędy
    Poszukuję do pracy w sklepie ogólno-spożywczym, miłej, dyspozycyjnej uczciwej osoby. Gwarantuję pracę w miłym i zgranym zespole. Praca w systemie 3 zmia...